Nigdy nie zazdrość innej osobie, nie wiesz co skrywa jej przeszłość

21:01


Obejrzałam dzisiaj wywiad z Qczajem, przeprowadzony przez Agnieszkę Gozdyrę dla programu Skandaliści (jeśli ktoś nie widział, a chciałby zobaczyć to klikajta TUTAJ). Chwilę później scrollując (uwaga trudne, zagramaniczne słowo) wpadłam na pewną grafikę, którą pokażę Wam nieco później. Ten wywiad i ta grafika najpierw spłynęły po mnie jak po kaczce, ale później podczas bardzo kreatywnego zadania, jakim jest pakowanie zmywarki wróciły do mnie i skłoniły mnie do refleksji. Refleksji tak trochę nad sobą, trochę nad tym jak postrzegamy inne osoby, a może nawet trochę nad zazdrością, (a wracając do zmywarki to dopiero pakując zmywarkę zdajesz sobie sprawę po co w dzieciństwie rodzice katowali Cię zabawkami z cyklu “dopasuj klocek do otworu!). 

Nie jestem psychofanką Qczaja, niewiele o nim wiem, w sumie wpadłam na niego w internetach stosunkowo niedawno. Żadna tam ze mnie jego fitlarwa, nie ćwiczę z nim bo się spocę. Zresztą co mam ćwiczyć jak tu “ani dupy, ani cyca, taka ze mnie jest chłopczyca” - ten mój mąż to jednak musi mnie kochać! No ale pooglądam sobie gościa od czasu do czasu. Jego nagrania o “dupie co to nie ostrzega tylko rośnie” i o “świętach i dupach urośniętych” robią robotę. Podsumowując: lubię gościa, taki trochę pajacowaty, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu. Taki styl pajaca do ukochania! 

No to oglądam sobie ten wywiad i nagle o ja pierdole dochodzi do mnie, że jak to człowiek mało o życiu wie, a o ludziach to już wcale nic, a nic. Otóż okazuje się, że ten mega pozytywny człowiek, z tymi swoimi śmiesznymi filmikami, ten “internetowy pajac, któremu wszystko wychodzi w życiu jednak tak łatwo nie miał i na wszystko własnymi ręcami zapracować sobie musiał. No i nasłuchałam się jeszcze o DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) i wszystkich konsekwencjach z tym związanych, braku wiary w siebie i walce, by nie dać się zaszufladkować jako DDA. Nie ważne jednak, bo nie o Qczaju ma dzisiaj być, mój blog, więc o mnie będzie - dobra, żarcik trochę.  

Gdyby tego na dzisiaj było mało to przez zupełny przypadek wjechała mi na walla grafika. Najistotniejszy jest hasło, które się na niej znalazło: “Każdy, kogo spotykasz zmaga się z czymś, o czym nie masz pojęcia. Bądź życzliwy. Zawsze”. 

Uderzająco prawdziwe. 

Sami zobaczcie. Chociażby na moim przykładzie. Wejdź na mojego Instagrama. Gdybyś całkowcie mnie nie znała. Nie znała mojej historii, którą się z Wami podzieliłam całkiem niedawno zresztą. Co widzisz? Na pierwszy rzut oka to pewnie powiesz, że jestem dzieckiem szczęścia. Wspaniała rodzina, fajne mieszkanie, zawsze uśmiechnięta, nawet ładna, czytam, gdzieś tam wyjeżdżam, coś tam gotuję. W zasadzie można mi pozazdrościć, w sumie moje życie jest bajką. Warto mi dowalić - część osób tak pomyśli, wiem to.  

Może nawet sama do tego doprowadziłam. W sumie, gdy w zeszłym roku życie przeczołgało mnie i pokazało gdzie moje miejsce, wycofałam się z social mediów, przestałam pisać. Zniknęłam. Bo przecież pokazujemy tylko dobre strony naszego życia. Gdy mamy doła kryjemy się w zaciszu własnego domu, nie mówimy na głos o tragediach, o stracie, o załamaniach nerwowych. One są niefotogeniczne, one są nieklikalne. Ba, my nie mówimy nawet o własnych kompleksach, udajemy, że ich nie ma! Ale robiąc zdjęcia mówimy “nie, nie z tej strony tutaj mam bliznę po wypadku, nie wypada jej pokazywać”. 

Ile jest takich idealnych profili na Instagramie? Ilu jest takich idealnych ludzi, których spotykamy? Ile razy zazdrościliśmy komuś, nie znając go tak naprawdę? 

Nie zazdrośćmy, nigdy nie wiemy jaka historia kryje się za tą osobą. Być może ta osoba, o której myślimy, że ma się tak cudownie, ma za sobą bardzo długą i trudną drogę za sobą, by móc być tu gdzie jest. Jeśli w ogóle tu jest. Ile jest takich profili, które są maską. Maską za którą kryją się trudności, traumatyczne przeżycia, brak wiary w siebie. Ale jeżeli są maską, to niestety nie są terapią, są kolejną krzywdą, którą wyrządzamy sobie sami - to jednak jest zupełnie osobny temat na zupełnie inny wpis.

Pamiętajmy:  nie zazdrośćmy innej osobie, bo nie wiemy co skrywa jej przeszłość. 
Bądźmy życzliwi. 
I bądźmy prawdziwi, nie bójmy się pokazywać swoich ran, kompleksów, niedoskonałości duszy i ciała. Takie jesteśmy i takie właśnie jesteśmy piękne. Bo gdyby nie te niedoskonałości i przeżycia, nie bylibyśmy tymi osobami, którymi jesteśmy. To nas kształtuje. 

To Cię może zainteresować

0 komentarze

FACEBOOK