Dramat za zamkniętymi drzwiami. Nałóg miłości.

21:18


Typowa bawarska restauracja, gwar, szybko krzątający się kelnerzy (co niektórzy z nich nawet całkiem przystojni), unoszący się zapach tradycyjnego bawarskiego jedzenia (dla niewtajemniczonych: golonka, łopatka, kiełbasa itp). Przy  jednym ze stolików, przy kuflach z ciemnym regionalnym piwem zasiadło pięć pięknych kobiety. Kobiety były w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń. To, co je łączy oprócz wspólnej pracy, to siła charakteru i szczęście w życiu prywatnym (szczęście, o które niejedna z nich musiała zawalczyć, bo w życiu nie ma nic za darmo)

Nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo co było impulsem, do pojawiania się w rozmowie czterech, a nie wróć pięciu wspomnianych kobiet tematu przemocy psychicznej.  

Była młoda. Nawet bardzo młoda. Skończyła zaledwie 18 lat. Jej marzeniem było wreszcie wyrwać się z domu, w którym zawsze brakowało jej miłości i poczucia bezpieczeństwa. Niestety nie miała szczęśliwego dzieciństwa, dlatego pojawienie się w jej życiu nieco starszego mężczyzny, o ugruntowanej pozycji, traktującego ją jak księżniczkę było dla niej spełnieniem marzeń.

Gdy pewnego dnia uklęknął przed nią z pięknym pierścionkiem w dłoniach, nie zastanawiała się długo. Ta miłość, która przepełniała jej serce, zwieńczona szybką decyzją o zamążpójściu miała być jej przepustką do lepszego, szczęśliwszego życia. I tak było, lecz jej szczęście nie trwało długo.

Na zewnątrz zawsze uchodzili za wspaniałe małżeństwo. Podczas spotkań towarzyskich on brylował na salonach i zgrywał kochającego męża, nieodstępującego swojej ukochanej na krok, ona niewiele się odzywała, zawsze tylko uprzejmie się uśmiechała.. Choć wszyscy uważali, że jest po prostu nieśmiała, ona wiedziała, że milczenie jest dla niej najbezpieczniejszą opcją.  

Tak na zewnątrz, byli wspaniałym kochającym się małżeństwem, jednak nikt nie wiedział co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.

Nie, nie bił jej. Choć nie raz podniósł na nią rękę markując uderzenie. Był jednak zbyt cwany na przemoc fizyczną. Opanował za to do perfekcji przemoc psychiczną. Starannie, stopniowo ograniczył jej kontrakty z przyjaciółmi i znajomymi. Kontrolował każdą jej rozmowę z dawną przyjaciółką, jedyną, która jeszcze jej została. Kobiety spotykały się przecież zawsze w ich domu, dziwnym trafem tylko w godzinach, gdy on wracał z pracy. O jej pracy nie było mowy, przecież on zarabia wystarczająco, a ona i tak do niczego się nie nadaje. Za zamkniętymi drzwiami zawsze była najgorsza, wszystko robiła źle. Źle gotowała, źle prała, źle sprzątała, wydawało się, że nawet źle oddychała.

Myślała, że z biegiem czasu to minie. Wierzyła, że on się zmieni. Wiedziała przecież, że potrafi być kochający i czuły. Bywał taki. Lecz coraz rzadziej. Nie pomogła rezygnacja ze wszystkich jej przyjemności i zajęć. Nie pomogło pojawienie się dzieci…
Kobiety w bawarskiej restauracji dotarły do tego momentu opowieści, gdy pojawiło się bardzo ważne pytanie: “jak to możliwe, że w dzisiejszych czasach kobieta tkwi w takim związku? Dlaczego nie odejdzie od męża tyrana?”.

Moje kochane, jedna z tych kobiet w bawarskiej restauracji to JA. Niestety nie wiem, jak dalej potoczyła się historia kobiety, nad którą mąż znęcał się psychicznie. Chcę wierzyć, że udało jej się przerwać swój koszmar (i koszmar swoich dzieci) i wyszła z NAŁOGU.
Tak, dobrze przeczytałaś, z nałogu, ponieważ odpowiedzią na pytanie, które w bawarskiej restauracji zadała jedna z moich koleżanek, pytanie dotyczące tego jak to możliwe, że kobieta trwa w takim związku jest NAŁÓG MIŁOŚCI.

Przemoc, jakakolwiek: psychiczna, ekonomiczna, fizyczna itp, to bez wątpienia patologia. Jednak źródło trwania w tej patologii często leży nie w oprawcy, a w psychice kobiety, która pomimo bycia ofiarą nie potrafi odejść. Przyczyną tej destrukcyjnej postawy jest termin określany jako “kochanie za bardzo”. “Kochając za bardzo” kobieta żyje iluzją, że tak naprawdę nic złego się nie dzieje, winą za czyny oprawcy obarcza głównie siebie. Kobiety w patologicznych związkach nie zdają sob`ie sprawy ze swojego uzależnienia emocjonalnego, którego przyczyną jest ogromny lęk przed samotnością i samorealizacją oraz olbrzymi głód miłości, u których podwalin leży brak znajomości własnej wartości.

Jedynym ratunkiem dla kobiety jest uświadomienie sobie, że wina nie leży po jej stronie. Uświadomienie sobie, że jest OFIARĄ. Dopiero uświadamiając to sobie, kobieta jest w stanie odejść, odbudować swoje życie i żyć. Żyć tak jak, na to zasługuje. Żyć w pełnym szczęściu.



Wpis powstał w ramach kampanii społecznej Za zamkniętymi drzwiami, zainicjowanej przez Fundację 3-4-Start. Głównym celem akcji jest uświadomienie społeczeństwu, w tym czytelnikom blogów, jak powszechnym i niezrozumiany problemem jest przemoc psychologiczna oraz ekonomiczna w związkach."

Głównym celem kampanii „Za zamkniętymi drzwiami” jest uświadomienie społeczeństwu, jak powszechnym problemem jest przemoc psychologiczna oraz ekonomiczna w związkach. Niestety nadal zbyt wiele osób nie zdaje sobie z sprawy z tego, że są ofiarami. Naszymi działaniami chcemy więc zwrócić uwagę na ten ważny temat i przypominać, że psychiczne znęcanie traktowane jest jak przestępstwo. Kobietom, które dostrzegają już problem, chcemy natomiast wskazywać dalszą drogę, która pozwoli wyzwolić się im z toksycznych związków. Wśród działań, które podejmujemy, bardzo ważne jest stałe zwiększenie świadomości problemu przemocy bez bicia.

                                               

To Cię może zainteresować

0 komentarze

FACEBOOK

Google+ Badge