Listopadowe propozycje książek dla dzieci. 'Wanda Chotomska dzieciom', 'Liczby i kolory'

20:41


O tym, że nie nauczyłam Zetki jeszcze czytać samodzielnie, to już wiecie, ale o tym, że nauczyłam ją, by książki kochać i czytać je wspólnie również wiecie. Wypaplałam Wam o tym w jednym z ostatnich wpisów. Kto nie czytał ten trąba (żeby trąbą nie być, wpadaj tutaj: “Jak nauczyłam moje 3-letnie dziecko czytać”.

Dzisiaj zdradzę Wam kolejną małą tajemnicę książkową, ale pamiętajcie, że jest to tajemnica i Mr Right nie może się o tym dowiedzieć. Co jak co, ale na książkach to my z Zetką nie oszczędzamy. Zbiory nasze się rozrastają. Zetka właśnie wywaliła na podłogę kilka misiaków, ponieważ musiała zrobić wolną półkę na  nowe książki, ku mojej radości a rozpaczy Mr Righta. Nie, nie żeby miał jakieś “ale” do tego, że Zetka lubi książki, on wręcz jest dumny z tego, ale twierdzi, że jak się nie opamiętamy to za chwilę mieszkania nam braknie. Przesadza mówię Wam. Ja tam widzę jeszcze spory potencjał, w tych naszych czterech kątach, więc postanowiłam poszukać nowych książek do poduszki i do nauki. Tym sposobem w nasze ręce wpadły dwie nowe pozycje: “Wanda Chotomska dzieciom” oraz “Liczby i kolory” Aleksandry Artymowskiej.




Pani Wandy Chotomskiej, która jest i zawsze będzie absolutnym mistrzem w dziedzinie literatury dziecięcej nikomu przedstawiać nie trzeba. Jej wiersze i opowiadania towarzyszyły wielu pokoleniom dzieci, towarzyszyły mi, a teraz będą towarzyszyć Zetce. Z ogromną przyjemnością i bez chwili wahania sięgnęłam po zbiór utworów autorstwa Pani Wandy pod tytułem “Wanda Chotomska dzieciom”. Najzwyczajniej w świecie nie mogłam pozwolić by biblioteka mojego dziecka pozbawiona była klasyki literatury dziecięcej.

Zbiór opowiadań i wierszy stał się naszym wieczornym niezbędnikiem. Każdego wieczoru przykrywamy się kołderką i razem z bohaterami fruwamy, tańczymy, wąchamy kwiaty i zastanawiamy się kto zrobił dziurę w moście!
Gruba, ponad 200-stu stronicowa książka swoją okładką zachęca do wieczornego (ale nie tylko) czytania, a ilustracje autorstwa Artura Gulewicza (gościa znacie już z książki o dziwnych pojazdach, którą Zetka była zachwycona, recenzję łapcie TUTAJ) wyjątkowo trafnie oddają magiczny charakter wierszy i opowiadań.

Nie zawsze namawia Was do kupna, ale tym razem powiem Wam jedno: musicie ją mieć! To absolutny must have. Utwory Wandy Chotomskiej to klasyka, klasyka która ukształtowała już niejedno dziecko, a powyższa książka to zbiór jej najlepszych wierszy i opowiadań.







“Liczby i kolory” czyli “wyprawa przez kolory owieczki Eleonory” i “Poprzez liczby wyprawa królika Gustawa” to książka bardzo niestandardowa. Dlaczego? Bo to książka, która nie ma końca, ale ma dwa początki. Jak to możliwe? Otóż książkę można czytać z dwóch stron. Zaczynając z jednej strony razem z królikiem Gustawem dziecko poznaje liczby od 1 do 10, licząc odpowiednie przedmioty, raz są to gitary innym razem są to kapelusze. Zaczynając czytać od drugiej strony  dziecko podróżując razem z owieczką Eleonorą poznaje kolory. Nauka ujęta jest w zabawnych, krótkich rymowankach, a stonowane obrazki skupiają uwagę dziecka na odpowiednich elementach pomocnych w zapamiętywaniu liczb i kolorów. Skoro książka nie ma końca, ale ma dwa początki, to co w takim razie ze środkiem. A no środek jest, ale co dzieje się na środku musicie odkryć sami!







To Cię może zainteresować

0 komentarze

FACEBOOK

Google+ Badge