Macierzyństwo czy Małżeństwo. Co bardziej weryfikuje przyjaciół

20:38

dziecko weryfikuje znajomych, macierzyństwo sprawdza przyjaźń

W świecie krąży sobie taki utarty frazes. Chociaż nie wiem czy to frazes, ale słowo mi pasowało to sobie go użyłam. No dobra chyba nie frazes to jednak jest. Powiedzmy, że w świecie krąży pewna opinia. Opinia, którą wiele osób powtarza. Nie wiem czy na ślepo. Nie mnie to oceniać. Nie znam ludzi. Nie znam świata. Jam tylko mała blogierka z małej mieściny. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła tej opinii czy tam faktu pod lupę, nie przesiała go przez bagaż (no dobra niech będzie przez bagażniczek, bo zaraz ktoś się doczepi mojego wieku, bo ja przecież ciągle jestem zajebiaszczo młoda, prawda?) doświadczeń. No tak, ja zwykle od dupy strony zaczynam i Ty znowu nie wiesz o co chodzi. Po kolei.


Mówi się, że macierzyństwo weryfikuje przyjaciół.


Prawda to czy mit. No właśnie jak to jest? Czy dziecko rzeczywiście jest niezłym testerem i potrafi w szybkim tempie sprawdzić siłę naszych znajomości? Jak się ma ta dziwna relacja: dziecko a znajomi? A może właśnie to nie dziecko weryfikuje przyjaźnie a małżeństwo ma taką siłę rażenia? Zastanawiałaś się kiedyś nad tym?


Macierzyństwo czy Małżeństwo, co bardziej weryfikuje przyjaciół?


Opowiem Ci jak to było w moim przypadku. Dlaczego? Ponieważ mam wrażenie, że mam nieco inne zdanie niż większość. Tego zdania nie wzięłam od tak sobie z sufitu. Zdanie to zrodziło się z przeanalizowania moje własnego przypadku. A w zasadzie nasze przypadku. Mojego i Mr Righta.

Bo u nas Macierzyństwo nie zweryfikowało naszych przyjaźni i znajomości.Być może stało się tak dlatego, że w momencie podjęcia decyzji o powiększeniu rodziny krąg naszych znajomych był już nieco przesiany i zweryfikowany do osób o podobnym statusie rodzinnym, czyli takich którzy już mają dzieci lub w niedługim czasie będą je mieć, ale także takich, których priorytety rodzinne zbliżone są do naszych. Co mam na myśli? A no najzwyczajniej w świecie chodzi o to, że wśród naszych znajomych, w momencie pojawienia się na świecie Zetki były już tylko osoby stawiające rodzinę na pierwszym miejscu i osoby na tyle dojrzałe, by doskonale rozumieć ograniczenia związane z posiadaniem małego dziecka (bo ograniczenia są, nie ma co tego ukrywać).

Tak macierzyństwo nie zweryfikowało naszych znajomych. Ale wiesz co tego dokonało? O dziwo (a może właśnie nie o dziwo?) bardziej zweryfikowało je MAŁŻEŃSTWO, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że zrobił to już okres ciut wcześniejszy, czyli nasze szybkie narzeczeństwo.

Co było powodem takiego obrotu sprawy. W sumie nie wiem. Wiem tylko tyle, że gdy zdecydowaliśmy się stanąć na ślubnym kobiercu, część głównie moich przyjaźni pielęgnowanych jeszcze od czasów liceum powoli zaczynało usychać, aż uschło zupełnie. Dlaczego? Co było tego powodem? Być może ja się zmieniłam. Moje priorytety przestały pokrywać się z priorytetami dawnych przyjaciółek. Może właśnie one uznały, że przestałam pasować do grupy. Już nie byłam przecież wyzwoloną singielką. Byłam przyszłą Panną Młodą. A może powód był inny. Może właśnie to nie były prawdziwe przyjaźnie, skoro moja radość i szczęście spowodowały, że zostałam odsunięta na bok. Może gdzieś mimo zapewnień o “cudownej wolności” wkradła się zazdrość.

Nie wiem.

Wiem jedno. Nie żałuję. Małżeństwo zweryfikowało nasze przyjaźnie, moje przyjaźnie, ale to dobrze. Dzięki temu wiem, że teraz otaczają mnie ludzie, na których mogę liczyć (choć nie ukrywam, że zdarzy mi się z nutką tęsknoty wspominam te zakończone już przyjaźnie). Ludzie, których nie razi szczęście moje, a mnie nie razi ich szczęście, oraz ludzie, którzy doskonale rozumieją dlaczego czasami nie mogę bo mam dziecko, albo mi się nie chce, bo jestem zmęczona (również bo mam dziecko).

I powiem Ci coś jeszcze. Ty też nie żałuj, jeżeli macierzyństwo lub tak jak w naszym przypadku małżeństwo zweryfikowało Twoje znajomości.

A wracając do sporu macierzyństwo vs małżeństwo, to myślę, że obydwa stany życiowe robią porządki, wśród naszych znajomych.
W moim przypadku większą weryfikację zrobiło małżeństwo. A w Twoim? Jakie Ty masz doświadczenie? Małżeństwo czy Macierzyństwo? A może ani jedno, ani drugie?




To Cię może zainteresować

0 komentarze

FACEBOOK

Google+ Badge