Nigdy tego nie rób, jeśli miałaś ciężki dzień

20:31


Co zrobić gdy dzień był męczący? Gdy wieczorem padasz na twarz, a z rozpaczy masz ochotę wyć do księżyca, niczym wilki w Maszy (sorki, takie zboczenie, wszystko przez Zetkę i jej nałóg maszowy kojarzy mi się z Maszą)? Tak, są takie dni w życiu Matki, że zmęczenie przestaje być stanem, a staje się po prostu częścią jej osobowości. Straszne, ale prawdziwe. Co wtedy zrobić? Co robić, gdy mamy za sobą ciężki dzień? Jak sobie pomóc.


Nie ma co ukrywać. Lekko nie jest. Przychodzą takie dni, że masz ochotę pierdzielnąć tym wszystkim, zrobić siwy dym i uciec tam, gdzie nikt Cię nie znajdzie (nie, zamykanie się w łazience nie pomaga, przychodzi taki czas, że dziecko sięga do klamki - niestety wiem, o czym mówię). No a finalnie wychodzi na to, że masz tak wszystkiego dosyć, że nawet uciekać Ci się nie chce.

Tak, zgadłaś. Ten post nie wziął się z niczego. Mam za sobą kilka ciężkich dni z Małą Zet. Zęby. Ostatnie dwa, za to dające popalić tak, jak cała reszta razem. Nie no teraz to się zagalopowałam, ale upierdliwe są tak, że chętnie sama bym je powyciągała. Do tego bunt dwulatka, chociaż może to już geny, a nie bunt. Na jedno wychodzi. I tak, i tak przesrane. Wiesz ona zawsze wie lepiej i jej musi być na wierzchu. Nawet jeżeli chodzi o ubranie sukienki na sanki, czy założenie letniej czapki z daszkiem, gdy na zewnątrz -20! Nie przegadasz, ona musi sama do tego dojść, że to głupi pomysł, więc ona stoi drze się, a ja czekam w kurtce, aż wreszcie ubierze odpowiednią czapkę (a pot po dupie spływa). No nie ma lekko, co będę ściemniać.

Po takim dniu wreszcie przychodzi wieczór. Ten wymarzony, upragniony, ten do którego przez cały dzień odliczałaś godziny i minuty. Dziecko wreszcie zamknęło buzię i oczy. Śpi! Jest pełen sukces (nie wnikam jak długo musiałaś na niego pracować). Możesz wreszcie zrobić wszystko to o czym myślałaś przez cały dzień. Jest jednak jedno malutkie, aczkolwiek bardzo istotne ALE. Jakby to ująć … zamiatasz czołem po podłodze.

Co zrobić by jednak ten wieczór uratować?


Powiem Ci czego masz nie robić!

Po ciężkim dniu NIE WŁĄCZAJ KOMPUTERA, nawet jeżeli wydaje Ci się, że na nic innego nie masz już siły!  

Dlaczego?

Dobra, dobra ja znam Was cwaniaczki. Za słowa mnie nie łapcie. Zanim powiem: dlaczego? To jeszcze dodam TELEFONU też nie włączajcie! Ha, myślałaś, że taka ze mnie łamaga elektroniczna? No przecież wiem, że wcale nie potrzebujesz komputera, by działać tak samo jak na nim. Ja znam te wszystkie smartphonowe nowości, mój telefon też w dużej mierze zastępuje mi laptopa.

Zatem dla uściślenia po ciężkim dniu zostaw telefon i komputer w kącie.


To trudne. Wiem o tym, bo kuszą maile do wysłania, społecznościówki wzywają by je przejrzeć i najlepiej uaktualnić, a jeszcze kilka portali czeka na sprawdzenie. Nie, stanowczo powiedz im NIE.
Już Ci mówię dlaczego. Po ciężkim dniu należy Ci się odpoczynek, taki prawdziwy, nie tylko pozorny. Dla dobra Twojego, ale też dla dobra rodziny. Niewypoczęta Mama oznacza sfrustrowaną Mamę, a to z kolei przekłada się na stan reszty rodziny. Przekonujący argument, prawda?

Ale co to ma wspólnego z komputerem?

Otóż pomimo tego, że siedząc przed komputerem (lub telefonem) nie będziesz wykonywała żadnych bardzo absorbujących aktywności (w ruchu będzie głównie Twój kciuk) nie dasz sobie szansy na prawdziwy wypoczynek. Z doświadczenia wiem, że pewnie większość czasu spędzisz przewijając social media w trybie zombie. Strata czasu. Finalnie nie tylko nie będziesz wypoczęta, ale również sfrustrowana. Te wszystkie uśmiechające się twarze, które chwalić się będą jak wiele dokonały tego dnia, będą spychać Cię w dziurę wyrzutów sumienia, ponieważ Ty tak wiele dzisiaj nie dokonałaś, a dodatkowo zamiast zasiąść w fotelu z ulubioną książką oraz kubkiem herbaty (co byłoby najwłaściwsze, bo tak na prawdę na to miałaś ochotę przez cały dzień) straciłaś mnóstwo czasu na przeglądanie czegoś, co wcale Cię nie interesuje. No i gdzie tu odpoczynek?


Dlatego, gdy miałaś ciężki dzień lepiej zrób to na co właśnie masz ochotę (nie to co musisz, bo to też nie pozwoli Ci wypocząć), to co lubisz. Weź długi prysznic, zrób długo odkładany peeling, nałóż na twarz maseczkę. Zaparz sobie herbatę, usiądź w fotelu, przeczytaj książkę, na którą zawsze brakuje Ci czasu. Zapal zapachowe świeczki, nalej kieliszek wina, posłuchaj zapomnianej płyty. A jeżeli chcesz po prostu położyć się do łóżka, to właśnie tak zrób. Miałaś ciężki dzień należy Ci się odpoczynek! Nie trać czasu i nie daj się czasopochłaniaczom takim jak komputer lub smartphone.

To Cię może zainteresować

7 komentarze

  1. Fajny wpis! I nadaje się nie tylko dla mam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja i tak zwykle kończę przed komputerem albo z telefonem w dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale staram się z tym walczyć :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny wpis! Niestety elektronika to zmora naszych czasów. Wiem po sobie ze tryb zombie męczy dwa razy bardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest, dlatego warto starać się, by w takich chwilach ograniczyć "tryb zombie"

      Usuń
  4. Ja ostatnio jakoś właśnie mniej zaglądam do sieci, raz, że bardzo dużo się u mnie dzieje i zwyczajnie nie mam czasu, a dwa, że poczułam jakiś przesyt wirtualnym światem i potrzebuję trochę odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge