Dziecko nie jest najważniejsze

20:39


Zwykło się mówić, że “dziecko jest najważniejsze”. Nie można się z tym nie zgodzić. Podobno. Tak, mówią. A ja chciałabym Wam dzisiaj powiedzieć coś zupełnie innego. Tak innego, że pewnie część z Was się ze mną nie zgodzi, a druga część będzie chciała mnie ukamienować. Jednak zanim to zrobicie przeczytajcie do końca co takiego mam Wam do powiedzenia.  

Chciałabym Wam powiedzieć, że to nie dziecko jest najważniejsze.

Oczywiście nie to, że dziecko nie jest ważne. Bo jest bardzo ważne, no to przecież wiadome wszem i wobec. Ale jest ktoś równie ważny jak dziecko. Ktoś o kim najczęściej się zapomina. Zapomina się bo najłatwiej o nim zapomnieć. Dlaczego? Bo ta osoba sama o sobie zapomina, a przez to pozwala zapomnieć również reszcie świata.

O kim mowa?
Kto jest najważniejszy w rodzinie?
Zdziwię Was, bo nie jest to dziecko!

Najważniejsza jest MAMA.

Tak, Kochana to właśnie Ty jesteś najważniejsza. Bzdura powiesz? Jak to możliwe pomyślisz? To bardzo proste.

Sama powiedz kto gotuje zupę na obiad? Kto pamięta, że w lodówce nie ma już sera? Kto w nocy wstaje do płaczącego dziecka? Kto idzie do apteki bo ktoś z domowników dostał gorączki i rzęzi bardziej niż stary diesel przy -10? Kto myje talerze w zlewie? Kto zarządza wielkie sprzątanie szaf? Kto przypomni mężowi, że  miał zadzwonić w sprawie naprawy pralki? Kto udaje pieska i goni po domu na kolanach, byle tylko dziecko się śmiało? Kto szyje strój na bal przebierańców? Kto pamięta by zadzwonić z życzeniami urodzinowymi do wuja od strony teściowej. W końcu kto dba by wszyscy w domu byli najedzeni, dobrze ubrani, a przede wszystkim szczęśliwi?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Tą osobą jest MAMA!

Tak TY! Właśnie dlatego to TY jesteś najważniejsza! Bo to TY trzymasz cały dom w ryzach! Ty ogarniasz wszystko tak, jak nikt inny by nie potrafił! Dlatego Ty musisz zadbać o to by mieć siły fizyczne i psychiczne, by ten majdan dalej ogarniać i to z uśmiechem na ustach.

I dlatego właśnie TY zasługujesz na to, by móc zadbać o siebie i swoje potrzeby! Tak zasługujesz na to! Musisz o nie zadbać! Musisz przestać spychać swoje potrzeby na sam koniec. Musisz przestać mówić, że córka, że syn, że mąż … Nie TY, Ty jesteś najważniejsza i Twoja potrzeba jest najważniejsza. Bo Ty jesteś potrzebna swojej rodzinie!

Nie bój się jej wypowiedzieć. Nie bój się jej spełnić. Masz do tego prawo.

Zostaw na chwilę te gary, plamy na spodniach i paprochy na podłodze. Pozwól sobie na czas dla siebie. Na swoją przestrzeń. Bez niej … nie dasz rady. Nie dasz rady na dłuższą metę.

Wiesz to strasznie wyświechtane powiedzenie, ale cholernie prawdziwe: Jeżeli Ty nie będziesz szczęśliwa i spełniona, to Twój dom też nie będzie szczęśliwy! A przecież chcesz, żeby Twoje dziecko, Twoja rodzina była szczęśliwa, prawda? Zatem weź się w garść. Powiedz głośno: JA CHCĘ … i to zrób!

Uwierz w to Ty jesteś najważniejsza. Uwierz, choć to nie jest łatwe. Wiem, co mówię, bo sama jeszcze nie nauczyłam się o tym pamiętać. Sama jeszcze moje potrzeby stawiam na szarym końcu. Sama wciąż myślę o wszystkich wkoło. Ale tym wpisem zrobiłam pierwszy krok. Pierwszy krok do powrotu do siebie. Do siebie takiej, jaką zawsze byłam. Do tej, która wie czego chce i to realizuje. Bo wie, wie, że jest ważna.

Ty zrób to samo. Zrób pierwszy krok. Uświadom sobie, że jesteś najważniejsza, a później nie bój się zrobić kolejnych.

Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie!

PS. Te słowa i tą postawę zawdzięczam mojej Mamie. Tak, Mamo trochę mi to zajęło, ale znowu miałaś rację. Dziękuję!

Wpis objęty jest patronatem portalu KobiecePorady.pl





To Cię może zainteresować

12 komentarze

  1. Zgodzę się do pewnego stopnia :) Zamieniłabym słowo "mama" na "rodzic". Owszem jeszcze jakiś czas temu to matka była tym "elementem" spajającym rodzinę, dom, osobą zajmującą się dziećmi itp. Obecnie coraz częściej spotykany jest model partnerski - ojcowie idący na urlop tacierzyński, czy zostający z dzieckiem w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz w zasadzie mam wrażenie, że wciąż to jednak Matki zostają z dziećmi w domu i przejmują, nie wszystkie, ale jednak w sporej części obowiązki związane z domem.

      Usuń
  2. A szczęśliwa mama to szczęśliwa reszta rodziny, więc musimy dbać o siebie i pozwalać na chwile relaksu, czy przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, strasznie to wyświechtane ale prawdziwe: szczęśliwa Mama to szczęśliwe dziecko:)

      Usuń
  3. Zgadzam się w 100% ! W naszym przypadku kiedy mama ma gorszy dzień, doła, jakieś huśtawki nastroju - to od razu całe życie rodzinne mocno kuleje i niestety często odbija się to na pozostałych członkach rodziny ;) Nie bez powodu mówi się, że "szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś w sedno! Nasz gorszy humor od razu rzutuje na resztę rodziny!

      Usuń
  4. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, to prawda. Dla mnie jednak wszyscy tworzący najbliższą rodzinę (partner/ka, dzieci) są ważni - najważniejsi, bo chodzi przecież o wspólne dobro. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że to my! MAMUSIE! Szczęśliwa mama, to szczęśliwa rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie się nie zgodzę. Według mnie wszyscy członkowie rodziny są tak samo ważni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz do tego prawo. Jednak Mamy mają tendencję do spychania siebie na szary koniec. Do przesuwania swoich potrzeb na później. Nie znam Mamy, która chociaż raz nie powiedziała/pomyślała "ja to tam mało ważne, najważniejsze, że dziecko ..." itp.

      Usuń
  7. To prawda, że od mamy zależy najwięcej - jak ma dobry humor, to cała rodzina w dobrym humorze (i na odwrót), już to dawno zauważyłam!

    OdpowiedzUsuń
  8. No pewnie. Jak się matka posypie, czy psychicznie, czy fizycznie, to cała rodzina będzie w jakiś tam sposób, większy lub mniejszy, ale "kulała".

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge