10 Sprawdzonych sposobów na walkę z katarem u dziecka

20:03


Wrzesień, Październik, Listopad. Jesień.

A niestety jesień, oprócz pięknych, kolorowych liści, kasztanów, z których można wykonać różne, śmieszne postaci, oraz czerwonej jarzębiny, zwanej przez Zetkę “kulą” i zbieranej nałogowo podczas spaceru (z większym nawet zaangażowaniem  niż kasztany) przynosi te mniej lubiane elementy. Między innymi deszcz, coraz krótsze dni, zimny wiatr i KATAR!

A wszystkie Mamy wiedzą, że KATAR + MAŁE DZIECKO to ZŁO!

Tak, wiem co mówię… Zetka jeszcze nie skończyła dwóch lat, a katar miałyśmy już miliona razy. Obie! Bo ona oczywiście lubi się dzielić, więc zawsze bakcyle w gratisie trafiają się i mnie.
Jest jednak jeden plus tej sytuacji. Mogę podzielić się z Wami moim doświadczeniem i sprzedać, Wam sposoby na walkę z katarem u dziecka.

  1. Inhalator/nebulizator - sama się dziwię jak mogliśmy go kiedyś nie mieć! To rewelacyjne urządzenie nie tylko dla dzieci i nie tylko przy katarze (ja i Mr Right również go stosujemy, świetnie się spisuje zarówno przy katarze, jak i przy bólach gardła, i infekcjach dróg oddechowych). Inhalator pozwala na dotarcie substacji leczniczych bezpośrednio do dróg oddechowych. Ułatwia oddychanie podczas kataru, udrażnia zatkany nosek i ułatwia ściekanie wydzieliny z nosa. My posiadamy Nebulizator Microlife NEB 100B (tak przy okazji mam pytanie: czy bylibyście zainteresowani recenzją tego urządzenia? Co byście powiedzieli na video-recenzję?)
  2. Woda morska lub sól fizjologiczna- pomaga w rozrzedzeniu wydzieliny w nosie, dzięki temu o wiele łatwiej jest dziecku nosek wyczyścić. Dla mniejszych dzieci polecam sól fizjologiczną, ponieważ jest łagodniejsza. My stosowaliśmy ją gdy Zetka miała 3 miesiące. Dzięki niej dużo łatwiej było nam ściągać katar przy pomocy Fridy. Nieco starszym dzieciom można podać wodę morską (ona może trochę bardziej wysuszyć śluzówkę, ale nie muszą oczywiście)
  3. Sól Rabczańska - podczas jednego ze spotkań blogerskich w moje ręce wpadła właśnie solanka. Podczas kataru używam jej do inhalacji przy pomocy nebulizatora zamiast soli fizjologicznej. Zdecydowanie ma mocniejsze i lesze działanie. Zgodnie z instrukcją na opakowaniu rozcieńczam ją z wodą w stosunku 1:1.
  4. Euphorbium - to aerozol, który poleciła nam Pani Doktor, gdy Zetka miała swój pierwszy katar, dawno temu, gdy była jeszcze “maly bejbi” jak to Zetka mówi. Nie powiedziałabym, żeby skracał czas trwania kataru, bo to raczej niemożliwe. Katar leczony trwa 7 dni, a nieleczony tydzień. Jednak Euphorbium pozwala na oddychanie dziecku. Odtyka zatkany nos, a to przede wszystkim.
  5. Aromactiv - to z kolei poleciła mi Pani w Aptece. Dla młodszych dzieci, takich jak Zetka i nawet jeszcze młodszych jest żel, dla starszych plastry. To lek, który przy pomocy eukaliptusa pomaga w polepszeniu jakości snu podczas kataru. Nie działa cudów, ale mimo wszystko pomaga.
  6. Inhalacja naparem z majeranku -  To jeden z domowych sposobów na katar. Pomaga w odkorkowaniu zapchanego noska i jednocześnie jest w 100%-tach naturalny!
  7. Katarek - nasze wybawienie, sama się dziwię, że nie kupiliśmy go przy pierwszym katarze Małej Zet. Ściąga gile z samego mózgu i to bez powodowania hiperwentylacji u rodziców. Nobel dla wynalazców tego cuda, które przy pomocy odkurzacza ściąga katar i ułatwia walkę z nim.
  8. Frida - to urządzenie mieliśmy jako pierwsze. Przy pomocy rurki i rodzicielskiej mocy płuc można wyczyścić nosek dziecka. Niestety przy dużym katarze to bardzo męczące. Polecam go jednak dla rodziców mniejszych dzieci, ponieważ jest delikatniejszy, a siłę ssania ustala sam rodzic.
  9. Wiadro cierpliwości - to zawsze jest potrzebne, nawet w dni kiedy dziecko jest zdrowe, a gdy jest chore tej cierpliwości dla Małego “Maminego Wisiadełka” potrzeba znacznie więcej. Zatem droga Mamo koniecznie musisz się w nią uzbroić niczym rycerz w swoją zbroję.
  10. Kawa - dlaczego kawa? Ponieważ DZIECKO + KATAR = NIEPRZESPANA NOC. Zresztą nie ma się czemu dziwić, biedne dziecko z zatkanym noskiem ledwo oddycha, a pozycja leżąca dodatkowo oddychanie utrudnia. Zatem kawa dożylnie staje się w tych dniach Twoim największym sprzymierzeńcem.


Korzystajcie ile chcecie z moich sprawdzonych sposobów na katar u dziecka, chociaż życzę Wam byście nie musieli!



To Cię może zainteresować

4 komentarze

  1. U nas jest ten problem, że katar trwa nie tydzień, a już ponad rok... Wszelkie solanki, spraye, inhalacje i najróżniejsze inne sposoby testowaliśmy i nic nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest problem z inhalacjami, mi jako dziecku pomagały a mojej córce w żaden sposób. Po jednej takiej "parówce" mam wręcz wrażenie, że jeszcze jej zaszkodziłam bo ma bardziej zapchany ten nosek. Widzę reklamy sprajów ale nie wiem czy nie będzie takieo skutku jak z inhalacją jak jej kupię :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo jak robisz inhalacje to niektóre nosy zapycha jeszcze mocniej, a chodzi o to żeby tę śluzówkę w środku nawilżyć i to sporo. Nozitix taki sprej działa dość szybko i dla dzieci jest super, bo słodki więc nie będę ci narzekać że nie chcą brać.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też podziałał nozitix. To prawda, że różne środki są skuteczne, ale na wszystkie inne mała się krzywiła, albo płakała potem. Ten okazał się najbardziej łagodny. Co do punktów 9 i 10 - coś mogę powiedzieć na ten temat :D :d

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge