Poznajemy domową codzienność, czyli recenzja Odkrywczego Domku

20:37


Znasz ten moment, kiedy czujesz się jak kupa nieszczęścia i na to nieszczęście wyglądasz tak samo jak się czujesz? Właśnie w takim stanie na początku września przywitałam się z kurierem.
Kiepski początek, prawda? Za to dalsza część była dla mnie zbawieniem!

To był kurier, który przyniósł paczkę prosto od DUMEL DISCOVERY. W paczce znajdował się prezent dla Małej Zet: ODKRYWCZY DOMEK.

Jaka jest moja ocena tej zabawki w skali od 1 do 10?
10!

Nie ściemniam. Wiecie jaka jest Zetka? No wiecie, że wybredna. Niewiele jest zabawek, które potrafią zająć ją na dłuższą chwilę, ale domek pozwolił mi na spokojne chorowanie, na ciepłą kawę, na ugotowanie obiadu. Ale poklei, bo to nie jest najważniejsze.

ODKRYWCZY DOMEK to zabawka przeznaczona dla dzieci powyżej pierwszego roku życia, która wprowadza je w świat domowych zwyczajów przy pomocy ruchomych elementów, rymowanek i piosenek. Zabawka składa się z domku, w którym znajdują się takie pomieszczenia jak łazienka, sypialnia, kuchnia, które bardzo dokładnie odzwierciedlają prawdziwe pomieszczenia (w łazience są takie elementy jak toaleta, wanna, lustro, umywalka, w kuchni znajduje się piec, lodówka, pralka, zlew itp), a także z elementów znajdujących się poza domem: drzewko, samochód, zwierzątka. Zabawka zawiera w zestawie również  dwie figurki: chłopca i dziewczynkę. Domek ma dwa tryby: melodie (piosenki oraz dźwięki) oraz język polski (zabawne rymowanki).  

Zabawka to kopalnia niespodzianek! Niespodzianek, które śmieszą ale również uczą!


PLUSY ODKRYWCZEGO DOMKU:


  • żywa, wesoła kolorystyka - tak, wiem, że dzisiaj modne są pastelowe, designerskie zabawki, ale wiesz, one spisują się tylko do zdjęć na Instagramie. Dzieci uwielbiają kolory żywe, przyciągające wzrok, wesołe. Zabawka idealnie wpasowuje się w upodobania dzieci (Mała Zet potwierdza) i świetnie pasuje do dziecięcego pokoju (to potwierdzam ja!)
  • estetyka wykonania - większość elementów łączących jest estetycznie ukryta, wiem, że to taka trochę pierdoła, ale ja zwracam na to uwagę. Dodatkowo zabawka nie ma ostrych krawędzi. Mimo tego, że jest wykonana z plastiku, to jest to tworzywo przyjemne w dotyku.
  • duża ilość ruchomych elementów - oj rusza się prawie wszystko! Zetka co rusz odnajdywała nowy ruchomy element. A to wspinająca się wiewiórka, a to bujająca się małpka, to znowu otwierające się drzwi, świecąca lampka, karuzela nad łóżkiem się kręci, nawet deska sedesowa się dźwiga!
  • rymowanki, czyli tryb “język polski” - tak jak wspominałam, zabawka posiada dwa tryby: tryb melodii oraz tryb języka. Ten drugi uruchamia rymowanki. Każda z nich zawiera element edukacyjny. Po dźwignięciu deski sedesowej dziecko dowiaduje się, że po skorzystaniu z toalety musi umyć ręce. Po otwarciu drzwi, maluch ostrzegany jest by tego nie robił, gdyż nie wie kto znajduje się za drzwiami. Po naciśnięciu na telefon dziecko utrwala sobie numer alarmowy. Domek to wspaniała nauka przez zabawę. Ulubiony wierszyk Zetki? To ten pojawiający się po naciśnięciu kuchenki “ Smakołyków zmieści wiele, piecze ciasta na niedzielę, nie dotykaj paluszkami, jest gorący może sparzyć!”. Dzięki temu nauczyła się, by nie dotykać pieca, do tego stopnia, że chcąc usłyszeć wierszyk prosi mnie lub Mr Righta o włączenie go.
  • piosenki - zdecydowanie dzieci je uwielbiają, ponieważ wpadają w ucho i są bardzo proste. Największym hitem cieszy się u nas piosenka pojawiająca się po naciśnięciu ptaszka na drzewie! “Siadła ptaszyna przy oknie, wpuść ją do środka nim zmoknie, w domku jest milutko, w domku jest cieplutko, wpuść ją do środka nim zmoknie!”. Tyle razy już ją słyszałam (pod rząd minimum  5 razy), że znam ją na pamięć. Wszystkie piosenki są ze sobą powiązane. Tworzą coś w stylu jednej piosenki, której różne zwrotki odtwarzane są po uruchomieniu różnych elementów.
  • odgłosy - mówiłam już, że prawie każdy element się rusza? To, że się rusza to nic! On wydaje realistyczne dźwięki. Śpiące dziecko pochrapuje, drzwi skrzypią, szop piszczy, toaleta wydaje dźwięk spuszczanej wody.  
  • figurki - za ich pomocą Zetka odgrywa niezłe historie! Mówiąc coś pod nosem: trochę po swojemu, trochę jak należy, kładzie je do łóżka, siada na toalecie. Rewelacja i mnóstwo śmiechu podczas obserwowania tej zabawy, a przy okazji dobra nauka dla dziecka.


MINUSY ODKRYWCZEGO DOMKU:
  • waga - domek jest nieco ciężki. Zetka ma problem w samodzielnym przeniesiu go w inne miejsce, ale przecież gdzieś muszą się zmieścić te wszystkie grająco-mówiące cudeńka.


Z czystym sercem mogę polecić ODKRYWCZY DOMEK jako prezent dla dzieci w wieku Małej Zet, ale również nieco starszych. Zabawka gwarantuje świetną zabawę i jednocześnie naukę codziennych czynności domowych. Rodzicom zaś daje chwilę wytchnienia, a to przecież bezcenne w rodzicielskim życiu;)













To Cię może zainteresować

8 komentarze

  1. też testowaliśmy domek, jest niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są obecne zabawki, ale ważne, że mają też funkcje edukacyjne i rozwojowe :) Widać, że córka zainteresowana, więc zabawka się sprawdza :) A i dzięki zainteresowaniu dziecka Mamie wpadnie kilka minut spokoju - dobrze przemyślany sprzęt

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem w nim zakochana!
    Niestety nie mamy, ale moi chłopcy bawili się domkiem (i ja też :) ) gdy byliśmy z wizytą u znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Córcia go miała jak była mała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele razy czaiłam się na ten domek, kurczę, wygląda naprawdę super, nie wiem tylko czy moja Majka już na niego nie za duża...

    OdpowiedzUsuń
  6. domek prezentuje się super, kolorystyka bardzo żywa,intensywna, napewno zainteresuje niejedno dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorystyka patrząc na zdjęcia faktycznie zachwyca.
    Uczą, bawią, czego od zabawki chcieć więcej.
    Nawet deska sedesowa się podnosi, niesamowite ;)
    Coś czuję że spodobał bu się nawet mojemu synkowi co Kocha wszystkie auta i traktory.. Uwielbia jak zabawka posiada dużo piosenek i rymowanek.
    Niedługo święta. Pomyślę nad zakupem, młodsza siostra będzie się później bawić :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. My też testowaliśmy, cudny!!!
    http://jednojajowefajerwerki.blogspot.com/2016/09/blizniaczki-testuja-czyli-odkrywczy.html

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge