Codzienny spacer z dzieckiem. Czy jest Ważny i dla kogo?

20:25












Po tygodniu, nie co ja mówię po dwóch tygodniach, co najmniej dwóch (chociaż ja mam wrażenie, że od nie wiadomo już kiedy) pojawił się promyk nadziei. Promyk najprawdziwszy z prawdziwych. Wreszcie wyjrzało słońce!


Od długiego czasu pogoda nas nie rozpieszcza. Deszcz pada, jak nie pada to siąpi, jak nie siąpi to mży. Ogólna szaruga, paskuda, ziąb i … depresja jesienna.
Nie cierpię takiej pogody. Takiej mżąco-padającej. Jest nijaka! Jakby nie można było raz pożądanie popadać i już. No nie, wiadomo, lepiej udawać, że coś pada przez miesiąc.

Wiesz, spaceruję z Zetką codziennie. W sumie od kiedy się urodziła. Spacerujemy prawie w każdą pogodę, gdy jest zimno, ciepło, gdy wieje. W każdą pogodę wychodzimy z domu, no może właśnie poza tą, która jest teraz, czyli pogodą nijaką. Dlatego właśnie teraz tak bardzo mi tego brakuje. Tak bardzo tęsknię za codziennym wyjściem z domu.

Codzienny spacer z dzieckiem jest bardzo ważny.

Ale nie tylko z tych oczywistych względów, takich jak:


  1. Dotlenienie organizmu. Bo dotleniony organizm to zdrowy organizm. To organizm, który lepiej się rozwija. Dzięki odpowiedniemu dotlenieniu lepiej funkcjonują mięśnie mózg.
  2. Wzmacnianie organizmu, zwane również hartowaniem. Codzienna dawka ruchu na świeżym powietrzu, niezależnie od pogody pomaga w budowaniu układu odpornościowego dziecka. Dziecko uczy się reagować na wahania temperatury, na kontakt z różnymi warunkami atmosferycznymi, a także bronić się przed bakteriami oraz wirusami (oczywiście raz mniej, raz bardziej skutecznie)
  3. Witamina D - wiesz, nawet w pochmurny dzień dziecko łapie niezłą dawkę witaminy, która potrzebna jest do jego prawidłowego wzrostu i rozwoju.
  4. Codzienna porcja ruchu na świeżym powietrzu - tego nigdy nie jest za dużo! Masz motywację, zwaną dzieckiem, by codziennie przejść sporą odległość. Masz motywację by się ruszyć z kanapy. A ruch to zawsze zdrowie.


Ale wiesz, ja mam też kilka innych powodów dla których wychodzę z dzieckiem codzienne na spacer, czasami się nawet zastanawiam czy to one nie przesądzają o tym, że wychodzimy:

  1. Wyjście na spacer to okazja by móc zrzucić domowe kapcie i bawełnianą koszulkę. To okazja by doprowadzić się do odpowiedniego stanu! Okazja by włożyć wyjściowy ciuch i nałożyć na twarz staranny (na miarę możliwości rzecz jasna) makijaż! Nie, nie ważne, że idziesz tylko do parku albo na plac zabaw. Wyjście z domu to wyjście, w końcu nie wiadomo, kiedy spotkasz swoją nielubianą koleżankę ze szkoły, więc wyglądać trzeba;). Poza tym jesteśmy kobietami, a kobieta lubi dobrze wyglądać, a każdy powód ku temu jest dobry.
  2. Wyjście na spacer okazji do spotkania się z ludźmi. Dziecko jest cudowne, tak jak wiem o tym doskonale, ale my już nie jesteśmy dziećmi. Możemy uwielbiać towarzystwo swojego Malucha, ale prawda jest taka, że do pełni szczęścia potrzebujemy również przebywać w gronie ludzi dorosłych. No musimy od czasu do czasu przemówić inaczej, a nie tylko jak do dziecka. Musimy pogadać, chociażby z Panią z Warzywniaka.
  3. Wyjście na spacer to sposób na nudę. Dziecko siedzące w domu, w końcu zacznie się nudzić! A nudzące się dziecko to marudząco-jęczące dziecko, czyli gatunek najgorszy z najgorszych. Spacer urozmaici Wam dzień i zapewni dziecku rozrywkę, a mamie zapewni relaks, połączony z aktywnością na świeżym powietrzu.
  4. Wyjście na spacer zmęczy dziecko. Mam na myśli takie dziecko w wieku zbliżonym do Małej Zet, które większość spaceru przebiegnie. Takie wybiegane i zmęczone dziecko, chętnie utnie sobie drzemkę lub położy się wcześniej spać wieczorem, a to z kolei pozwoli Mamie na chwilę wytchnienia. Mniejsze dzieci spacer lubią przesypiać (co jest bardzo dobre dla ich organizmu, powolne i głębokie oddychanie podczas snu pozwala na jeszcze lepsze dotlenienie organizmu).


Codzienny spacer z dzieckiem jest ważny. Jest ważny ale nie tylko dla dziecka, chociaż w głównej mierze tak właśnie jest, gdyż spacer to potężna dawka zdrowia. Spacer jest jednak w takiej samej mierze ważny dla Mamy, ponieważ oprócz tych zdrowotnych aspektów, z których Mama bez wątpienia również korzysta, to czerpie ona również korzyści takie tylko dla niej. Ma możliwość zadbania o siebie, ma możliwość spotkania z ludźmi, ma możliwość zapewnienia sobie spokojniejszego dnia!

Zatem spacerujcie do woli, codziennie. Szczerze Wam to polecam.













To Cię może zainteresować

6 komentarze

  1. Piękna masz córeczkę! Cudowne ma oczy pełne radości i energii :)
    Tak masz rację spacery i zabawy na świeżym powietrzu sprawiają że czujemy się lepiej rodzice jak i dzieci :) ja staram się codziennie wychodzić, ale czasami jak cały dzień pada to jesteśmy uwięzieni w domku, staram się wychaczac momenty kiedy się lekko przejasnia i szybciutko na podwórko :)
    Bardzo przyjemnie czyta się posta lecę czytać następne, oczywiście obserwuje aby być na bieżąco.
    Zapraszam również do siebie.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak dziecię podrośnie, często trzeba siłą wyrzucać je na spacer. Cóś o tym wiem.

    Bardzo podobają mi się Twoje fotki, są takie pełne radości :-) Cudnego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam codzienne spacery. Zwłaszcza, że moja córka ma dopiero 7 miesięcy i często jest to dla mnie jedyną okazją, by wyjść z domu. A pogodą nie należy się martwić, wystarczy dziecko adekwatnie ubrać. Ja mam łatwiej, bo w wózku zawsze można założyc folię, ja zakładam kaptur i spacerujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie ciepłe fotki. :) Spacery to nie tylko wyśmienita okazja dla dzieci na poznanie świata, ale także dla nas, na zażywanie ruchu na świeżym powietrzu, przełamanie monotonii dnia codziennego, moim zdaniem to same plusy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My to mamy jednocześnie mnóstwo terenów spacerowych, a ta naprawdę to nie mamy gdzie chodzić, bo ile można w kółko łazić po łąkach i polach? I ludzi raczej się u nas na takim spacerze nie spotka, co najwyżej owce i krowy ;)

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge