Czy można odpocząć podczas wakacji z dzieckiem?

21:25


Tekstów o tym lub podobnym tytule w ostatnim miesiącu, a może i nawet w ciągu ostatnich dwóch miesięcy namnożyło się jak grzybów po deszczu. Każdy szanujący się parentingowiec tworzy własną listę TOP 5, 7, 10, czy 20 sposobów na przeżycie wakacji z dzieckiem. W ogóle co to za stwierdzenie “jak przeżyć wakacje z małym dzieckiem”?

No dobra, nie ważne.

Jeśli oczekujecie, że podam Wam teraz złotą radę, która pozwoli Wam na spędzenie wakacji z małym dzieckiem i wypoczęcie na maksa, to niestety będziecie zawiedzione. Nie znam takiego sposobu. Powiem Wam jednak, że mimo powszechnemu internetowemu krzykowi o tym, że wakacje z dzieckiem to nie wakacje, ja twierdzę zupełnie inaczej.

Na wakacjach z dzieckiem MOŻNA wypocząć!

Jeśli jednak liczysz na leżenie plackiem na plaży i smażenie dupki na słońcu to się przeliczysz. Opcja ta jest z góry spisana na straty. Tak, fizycznie nie wypoczniesz. Nie ma na to szans najmniejszych, przy dzieciaku z nadmiarem energii, którego ciekawi wszystko od biedronki na parawanie sąsiada, po światełko na latarni, dziecka, które chciałoby jednocześnie kąpać się w morzu, robić babki z piasku i jeść jagodziankę (czy Wam też jagodzianka kojarzy się z morzem?). Nie, fizycznie nie wypoczniesz. Możesz za to wypocząć PSYCHICZNIE, ale to zależy od Ciebie. MOŻESZ wykorzystać to, że jesteś w innym niż zawsze miejscu, w pełnym rodzinnym składzie, a na głowie nie masz miliona spraw domowych i zawodowych. MOŻESZ wypocząć, ale musisz chcieć.

Na to, by wypocząć  na wakacjach spędzanych z małym urwisem jest kilka sposobów:
  1. Możesz wynająć Nianię - ale nie jestem pewna czy to do końca dobry pomysł. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie koszty dojazdu, zakwaterowania, wyżywienia i pensji dla opiekunki, może się okazać, że braknie kasy, żebyś Ty pojechała. Broń Boże nie puszczaj samego męża z opiekunką! To taka mała rada, gdybyś jednak chciała skorzystać z tej opcji.
  2. Możesz jechać z Dziadkami - ale czy aby na pewno chcesz spędzić wakacje z Mamusią, a w opcji gorszej z Teściówką. Nie no ja rozumiem, że Mamusia to Mamusia, ale czy Twój Mężowaty nie zrezygnuje z wakacji, gdy dowie się, że ma z nią spędzić dwa tygodnie, dzień w dzień?
  3. Możesz kupić smycz - tak, możesz dziecko przywiązać na przykład do parawanu, by nie zwiewało do morza, ale proponuję jeszcze do tego kupić kaganiec, żeby uciszyć ten wściekły ryk, gdy je unieruchomisz! Ta opcja niesie dodatkowe zagrożenie. Wcielenie jej w życie grozi powrotem w składzie powiększonym o kuratora rodzinnego.
  4. Możesz zabrać wagon zabawek - opcja wypróbowana i odrzucona. Ty zrezygnujesz z trzech sukienek i kilku bluzek na rzeczy urwisowych pierdół, a dziecko finalnie i tak zabawi się patykiem i opakowaniem po dmuchanym kole.
  5. Możesz jechać bez dziecka - nie ta opcja jest nie na miejscu, bo jak pojedziesz bez dziecka to najpierw musisz znaleźć chętnych, żeby z nim zostali. A w sumie na wakacjach bez dziecka i tak finalnie wypoczniesz, bo myślami będziesz cały czas przy maluchu.

Możesz wypróbować te sposoby. Tak, możesz, ale nie polecam! One najzwyczajniej w świecie nie działają.

Za to jest jeden, który działa. Wypróbowałam, więc wiem. To, nie jest łatwy sposób, ale przy dziecku nic nie jest przecież łatwe. Czasami zapominałam o nim, odrzucałam go w kąt i to był mój błąd. Szybko do niego wracałam.

By wypocząć na wakacjach z dzieckiem POZBĄDŹ SIĘ OCZEKIWAŃ I NIE PLANUJ, bądź SPONTANICZNA,  jak dziecko. To pomoże uniknąć frustracji, niepotrzebnych nerwów i napiętej atmosfery.

Nie snuj wielkich oczekiwań! Nie zakładaj, że dziecko będzie siedziało na kocu i chodziło z Tobą za rękę. Nie będzie i już. Będzie sypało piaskiem, biegało co chwilę do wody, jadło chrupki kukurydziane z posypką z piasku. Nie denerwuj się tym. Ciesz się, biegaj razem z nim. Przypomnij sobie dzieciństwo i zakop mężowi stopy w piasku, tak jak kiedyś zakopywałaś swojemu Tacie.

Nie planuj, że o 17.00 zjecie kolację, bo w drodze na kolację na pół godziny może zatrzymać Was ustawiony przy deptaku automat zżerający dwa złote za minutę potrząsania Waszym dzieckiem (na niezgodę ustawiają te ustrojstwa wszędzie, jak raz dziecko w nie wejdzie już z niego nie wyjdzie). Swoją drogą restauracja nie zając nie ucieknie, a kucharz o 18 gotować nie skończy.

Nie planuj, że o 10.00 rozłożysz koc na plaży, bo może się okazać, że Twoje dziecko niespodziewanie utnie sobie dodatkową drzemkę, ale przecież plaży o 11 nie zamykają, możesz na nią wejść kiedy Ci się podoba (no, możesz jedynie mieć większy problem z miejscem, ale to już inna bajka)

Nie planuj z wyprzedzeniem, co zwiedzicie, gdzie pójdziecie, co zobaczycie. Twoje dziecko może być tym znudzone. Może się okazać, że zamiast dokształcać się w Muzeum, woli skakać w basenie z piłkami. Co ja mówię, jakie może? Ono na pewno to woli!

Nie zakładaj, że dziecko będzie trzymało się stałego rytmu dnia, takiego jak w domu. Może się okazać, że jest tyle nowych miejsc, tyle ciekawych rzeczy, tyle … że spanie całkowicie odpada, a jedzenie to straszna nuda.

To trudne wiem. Szczególnie dla takich osób jak ja, które lubią mieć wszystko pod kontrolą. Brak kontroli powoduje u mnie rozdrażnienie, ale warto samego siebie czasami spuścić ze smyczy. Pozwolić sobie na odrobinę chaosu. Na marnowanie czasu przy automatach, na bieganie po piasku.  

Nie oczekuj i nie planuj, a będą to najlepsze wakacje w Waszym życiu!





To Cię może zainteresować

14 komentarze

  1. Przede wszystkim trzeba zmienic tryb wakacji z tych we dwoje na ten z dziećmi, samo nastawienie już dużo pomoże ;) I tak jak napisałaś-nie planuj!!! Dzieci i tak te plany zweryfikują :) Jesli już coś planować to tak by uwzględnic potrzeby i oczekiwania zarówno nasze jak i dziecka :) Bo wiadomo powszechnie, że cokolwiek nie wymyslisz to dziecko i tak będzie najszczęśliwsze jak się znajdzie.....na placu zabaw!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Nastawienie to podstawa:)
      Jeśli już coś planujemy to koniecznie pod dziecko. Np. idąc do restauracji, szukajmy takiej z kącikiem dla dzieci :)

      Usuń
  2. Można również wykorzystać tatę do opiekowania się dzieckiem(mi) na zmianę, wtedy jest szansa na leżenie plackiem na plaży, może nie cały dzień ale chwilę dla siebie można wyrwać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo! ewentualnie można poszukać innej rodziny z dziećmi, by dzieci mogły się wspólnie bawić :)

      Usuń
  3. Można wypocząć, ale to nie będzie klasyczny wypoczynek, tylko raczej taki z gatunku obozu przetrwania :) Ale nie wyobrażam sobie wakacji bez dziecka i właśnie, gdy jesteśmy wszyscy razem jest najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też sobie już tego nie wyobrażamy!
      Mało mamy okazji by spędzać całe dnie we trójkę, więc takie wakacje są idealne by wzmocnić więzi rodzinne:)

      Usuń
  4. Od czasu kiedy na świecie pojawił się mój syn, na naszych wyjazdach nic nie planujemy po prosty odpoczywamy i działamy spontanicznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z dziećmi też można odpocząć :) Trochę momentami wydajesz się być ironiczna w swoich opiniach.. No chyba, że faktycznie tak myślisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi jestem ironiczna :) a cały mój blog jest pisany z lekkim przymrużeniem oka lub jak lubię to nazywać z "przesadyzmem" :)

      Usuń
  6. My byliśmy w tym roku z żoną nad Bałtykiem. Znaleźliśmy apartament na bookapart, bo tak z naszą małą było nam wygodniej. Zazwyczaj mamy mało czasu dla siebie, więc wakacje to idealny czas na pobycie w trójkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Szczególnie dla takich osób jak ja, które lubią mieć wszystko pod kontrolą." - no jakbym o sobie samej czytała ! ;) Chyba też muszę spuścić się ze smyczy - tylko kagańca nie zdejmować, bo jeszcze kogoś pogryzę z tego nadmiaru wakacyjnego luzu ;)

    A tak poważnie - bardzo rozsądne podejście i świetny tekst. Choć opcję z babcią za rok również rozważamy, bo jednak na tym chyba wszyscy najbardziej by skorzystali. My mielibyśmy wieczory tylko dla siebie, dziecko za jedną z babć wręcz przepada, a ona nie odwiedziła naszego wybrzeża już od ponad 15 lat, więc chyba faktycznie się na taką opcję zdecydujemy :)

    Pozdrawiam i cieszę się, że mieliście udany urlop :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wakacje z dziećmi to ciężki kawałek chleba, ale także mnóstwo radości. Nasze maluchy mają pełno energii, którą chcą spożytkować więc im trzeba na to pozwolić. Kiedy Kuba się wybiega na placach zabaw czy innych miejscach, większość wyjazdów grzecznie siedzi w wózku, a czasem nawet uda mu się zdrzemnąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj to ja też nie szanujący się parentingowiec jestem, bo ja uwielbiam nasze wakacje z Blanką. Ona jest dużo cudowniejsza niż na co dzień w domu, bo i my mamy dla nie więcej czasu.
    My tak sobie wszystko organizowaliśmy, że Blanka nam w ogóle nie dopiekła. Koce rozkładaliśmy blisko morza, żeby wszystko dobrze widzieć, wieczorem kąpiel przed spacerem i zasypiała nam w wózku w drodze, więc i wieczory były spokojne. Mamy w domu małego wariata, co lata jak oszalały, ale na wakacjach to jest taaakie urocze. :D

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge