Kochana Córeczko tego Ci nie podaruję

20:30


Dzisiaj dzień naszych Dzieci. Dzień Dziecka. Z jednej strony dzień jak, co dzień. W końcu będzie miał mniej więcej ten sam układ co każdy inny. No może był nieco bardziej energiczny. Pewnie dlatego, że odwiedzili nas goście. Chociaż nie nas! Oni odwiedzili Ciebie Kochana Córeczko. Nie to jednak nie był zwykły dzień. To był dzień wyjątkowy. Dlaczego? Ponieważ całkowicie spędzony z Tobą, a każdy dzień z Tobą jest jedyny w swoim rodzaju. Był to też dzień wyjątkowy, ponieważ dał nam kolejna okazję, by coś Ci podarować. Przecież wiesz jak bardzo to lubię. Tak, ja wiem, że tak na prawdę nie potrzebuję okazji by kupić Ci prezent, ale zawsze miło jest mieć jakieś wytłumaczenie przed Twoim Tatą.

Tym razem wybór prezentu zajął mi nieco więcej czasu. Z jednej strony to tylko Dzień Dziecka, więc prezent powinien być jedynie upominkiem. Z drugiej strony głowa pełna jest pomysłów i to nie tylko z tej niższej półki. Co Ci podarować? Coś do zabawy? Coś do nauki? Coś do wygłupów w ogrodzie? Coś tańszego? Coś drogiego? Pomysłów było wiele, aż sama się dziwię, że ne stworzyłam wish listy. To wybieranie odpowiedniego prezentu pod względem okazji, Ciebie i tego co chciałabym CI przekazać sprawiło, że w mojej głowie pojawiła się refleksja. Po co te wszystkie prezenty? Dlatego też podjęłam pewne decyzje.

Kochana Córeczko, zdałam sobie sprawę, że choć chciałabym przychylić Ci nieba, obdarować Cie wszystkim czym tylko byś chciała, sprezentować Ci każdą wymarzoną zabawkę, to jednak tego nie zrobię. Nie zrobię tego ale nie dlatego, że nie mogę. Bo doskonale wiesz, że mogę, a nawet jeśli bym nie mogła to przecież mnie znasz. Wiesz, że znalazłabym sposób, by trudność tą obejść. Nie zrobię tego, bo po raz kolejny zdałam sobie sprawę, że nie tędy droga, by sprawić aby twoje dzieciństwo było niezapomniane, a miłość do mnie bezkresna.

Kochana Córeczko, moja Mała Zet dlatego chcę, żebyś wiedziała, że...

Nie podaruję Ci wszystkich grających zabawek edukacyjnych, tych grających domków, tańczących ufoludków, kręcących się karuzel,  ale obiecuję Ci pokazać jak cudowna może być perkusja stworzona z garnków, pokrywek i drewnianej łyżki, jak wspaniale można się bawić skacząc na skakance, czy kopiąc piłkę do bramki.
Nie podaruję Ci wszystkich modnych drewnianych klocków, układanek, zabaweczek ale obiecuję, że nauczę Cię jak wyczarować zamek z kartonu, jak grać w klasy i kręcić fikołki na trzepaku.
Nie podaruję Ci gigantycznych, złotem tkanych zamków, byś mogła udawać księżniczkę, bo Ty nie musisz jej udawać. Ty nią jesteś. Obiecuję, że nauczę Cię za to jak zbudować bazę. Taką z koca, krzeseł, sznurka i innych wydawałoby się zbędnych przedmiotów. Taką bazę, z której nie będziesz chciała wychodzić.
Nie podaruję Ci trampoliny o wielkości boiska do piłki nożnej, ale obiecuję, że nauczę Cię jak wspinać się na drzewa i płoty, tak by z nich nie spadać.
Nie podaruję Ci telefonu komórkowego, gdy pójdziesz do przedszkola, byś na nim grała w nic nie wnoszące do Twojego życia gry. Za to obiecuję, że nauczę Cię grać w Chińczyka, Kolorową Kostkę, i inne gry planszowe.
Nie będę zabierać Cię kilka razy do roku na ekskluzywne wakacje czy wysyłać Cię na obozy na kraniec świata, ale obiecuję, że pokażę Ci jak piękny jest nasz region i nasz kraj. Nauczę Cię go. Pokażę Ci jak piękna może być przyroda w najbliższej okolicy. Pokażę Ci jak cieszyć się wycieczką rowerową po parku, jak śmiać się podczas kąpieli w basenie i jak podziwiać odpoczywającego na kwiatku motyla. Pokażę Ci jak przyjemny może być dzień spędzony na świeżym powietrzu.
Nie podaruję Ci quada z okazji przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej, ale obiecuję, że podaruję Ci duchowe przeżycie tego dnia. Podaruję Ci to, co kiedyś zostało podarowane mi. Wiarę, tak by ten dzień, nie był tylko dniem, w którym zjesz biały opłatek i dostaniesz wypasione prezenty.
Nie podaruję Ci skutera na twoje 16 urodziny, ani samochodu na 18 urodziny. Pokażę Ci za to jak można zapracować na niego. Tak, by posiadanie go znaczyło dla Ciebie coś więcej, niż tylko kolejny upominek od rodziców.

Kochana Córeczko, może uznasz, że jestem wyrodną Matką, a może właśnie wręcz przeciwnie. Może dzięki temu powiesz kiedyś, że podarowałam Ci cudowne dzieciństwo, które pokazało Ci jaka siła tkwi w Twojej wyobraźni. Dzieciństwo, które pozwoliło Ci stać się dobry i silnym dorosłym człowiekiem.

Nie przeczę, że kiedyś zrobię od tych zasad jakieś ustępstwo. Jestem nawet tego pewna, że tak się stanie. W końcu rozpieszczanie dzieci leży w naszej naturze. Wierzę jednak, że wrócę kiedyś do tego tekstu i będę mogła powiedzieć: Tak zrobiłam to, przekazałam dziecku życiowe wartości. Tak zbudowałam z nim silną więź, a moje dziecko jest teraz dzięki temu szczęśliwym człowiekiem.

***

Z okazji dzisiejszego święta naszych Dzieci, również Wam tego życzę! Byśmy zbudowali silną więź, która oparta będzie na wzajemnej miłości. Byśmy my nigdy nie zatracili w sobie dziecka i by nasze dziecko tę wartość w sobie pielęgnowało!



To Cię może zainteresować

7 komentarze

  1. Pięknie napisane! Wszystkiego najlepszego na Dzień Dziecka i na każdy kolejny dla Twojej córeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane;) i zgadzam się ze wszystkim w 1oo%. Przyznam, że chciałabym, aby moje dzieci również kiedyś powiedziały, że miały cudowne dzieciństwo ! ;) Wszystkiego najcudowniejszego dla małej Zet ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tekst jest przepiękny, bo uderzylaś nim prosto w moje struny. Brawo ty ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  4. Nasz czas jest dla dzieci najistotniejszy. My z Blanką wybawiliśmy się w Dzień Dziecka na maksa, a mała ze szczęścia miała cały dzień rumieńce z ekscytacji. :D Ps.: Baza z krzeseł i koca - jedno z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa. :D

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge