Idealność Cię zabija

19:57


Chcesz być idealna. Nie mów, że nie, bo dobrze wiesz, że to nie jest prawda. Dobrze wiesz, że Twoje zaprzeczenie jest tylko kurtuazyjne, przecież nie wypada przyznać się do tego, że dążysz do bycia idealną.

Chcesz być idealna dla męża.
Chcesz być idealna dla dzieci.
Chcesz być idealna dla przyjaciół.
Chcesz być idealna dla spotkanych na ulicy ludzi.

Chcesz być idealna, bo chcesz być doceniona i chwalona. Dlatego codziennie biegniesz na zakupy na pobliski bazarek, by kupić świeżą jarzynę, by mąż pochwalił przygotowany przez Ciebie zdrowy i pyszny obiad (a w zasadzie dwa obiady, bo dla dziecka również gotowałaś, lecz w wersji light). Dlatego codziennie stajesz przed lustrem robisz makijaż, układasz włosy, wybierasz outfit, by na ulicy nikt nie widział w Tobie zmęczonej Matki Dzieciom, a kobietę spełnioną, kobietę piękną i zadbaną. Dlatego mimo opadających ze zmęczenia powiek, ostatkiem sił odprawiasz modły nad mopem, by usłyszeć od odwiedzających Cię przyjaciół i znajomych, jaki masz zadbany dom, jak Ci się udaje tak pięknie umeblować i utrzymać swoje cztery kąty przy małym dziecku. Dlatego spędzasz ze swoim dzieckiem każdą chwilę, by uczyć go nowych umiejętności, by spędzać z nim czas na świeżym powietrzu, by pokazać mu otaczający świat, by tłumaczyć mu co wypada a co nie, by inni, a przede wszystkim Twoje dziecko widziało w Tobie najlepszą Mamę na świecie.

Chcemy być chwalone, doceniane, zauważane. Chcemy by najlepsze we wszystkim czego się dotkniemy: od wychowania dziecka, przez zadbany dom, aż do spełnienia w życiu zawodowym.

Dlatego narzucamy sobie niewiarygodne tempo, by tym stawianym sobie wyzwaniom sprostać, by z nimi zdążyć, a w zasadzie by za nimi nadążyć. By być lepsze i lepsze. Niestety życie nie jest takie proste jak wypisane przez nas punkty na kartce “TO DO”. Ono biegnie swoim rytmem. Nie zawsze udaje nam się odhaczyć wszystkie wypisane punkty. Gdy tak się dzieje, denerwujemy się.

Denerwujemy się, gdy dziecko nagle wpada w bunt na środku chodnika, ponieważ chce pójść w inną stronę niż nasz plan spaceru zakłada. Denerwujemy się, kiedy chcemy szybko zrobić zakupy, a dziecko postanawia wychodzić z wózka. Dlaczego się denerwujemy? Ponieważ idealne mamy, idealnych dzieci nie mają takich problemów.
Denerwujemy się kiedy w zlewie sterta szklanek, chociaż przed chwilą zmyłyśmy ich pokaźną ilość. Denerwujemy się kiedy na podłodze pełno plam po soku, a przed chwilą ją wycierałyśmy. Denerwujemy się kiedy przychodzi wieczór, nasze siły są na wyczerpaniu, a mieszkanie nie wygląda tak jakbyśmy chciały. Dlaczego się denerwujemy? Ponieważ idealne żony mają zawsze porządek w swoich wystylizowanych domach.

Denerwujemy się, że dziecko stłukło nasz wazon, mąż nie docenił nowinki kulinarnej, nie podziękował za wyprasowaną koszulę, dziecko za wcześnie wstało z popołudniowej drzemki i nie zdążyłaś zrobić tego co zaplanowałaś, a koleżanka wpadła z niezapowiedzianą wizytą, właśnie wtedy gdy Twój dom wymaga solidnego sprzątania.

Chcesz być idealna, ale Twoim zdaniem Ci to nie wychodzi. Denerwując się zupełnie sobie nie o pomagasz. Wręcz przeciwnie. Niszczysz sobie zdrowie psychiczne, a od tego już tylko krok dzieli Cię od zniszczenia sobie zdrowia fizycznego. Chcesz być idealna, w każdej dziedzinie swojego życia. By wszystko czego się dotkniesz zamieniało się w złoto. Ale po co? Przecież to Cię niszczy.


Chcesz by inni Cię docenili, ale nie widzisz kiedy Cię doceniają. Dlaczego? Bo Ty sama siebie nie doceniasz. Nie widzisz jak wiele i jak dobrze robisz. Doceń siebie i nie goń za ideałem, bo jego nie można złapać. Zawsze przesuniesz poprzeczkę wyżej i wyżej.





To Cię może zainteresować

10 komentarze

  1. Tak czytam i stwierdzam, że jest to bardzo prawdziwie. A cenię wpisy, które rozumiem dzięki własnemu życiowemu doświadczeniu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane.. i bardzo motywujące wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiesz taka była idea tego wpisu. Miał motywować mnie, a jeśli zmotywuje innych to będę się tylko z tego cieszyła :)

      Usuń
  3. Strzał w 10tkę! Po wczorajszym dniu czuję się źle i cierpi też moje ciało.. wszystko przez to, że chcę być idealna... . Mimo, że nie mam dzieci, narzucam sobie zabójczy rytm dnia, by ktoś mnie zauważył i to ile pracy wkładam we wszystko... to niezdrowe.
    Dzięki za uświadomienie mi, ze sobie szkodzę! Dziś po pracy odpoczynek a nie gary i sprzątanie po mężu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis komuś pomoże. A Ty odpoczywaj i pozwól sobie na regenerację :) i pamiętaj, że jesteś idealna nawet jeśli gary nie są pozmywane :)

      Usuń
  4. chcę być idealna ale taka dla siebie aby być zadowolona z życia, z uśmiechem wstawać każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze pod warunkiem, że w pewnym momencie nie obraca się to przeciwko nam.

      Usuń
  5. Idealna matka, żona, kochanka - to możliwe! Każda z nas nią przecież jest dla swych bliskich! Oczywiście, to ciepełko, nie zwalnia nas z dbania o siebie i swój rozwój :)
    http://spodziewajka.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najważniejsze to pamiętać, że jesteśmy tak samo ważne jak reszta naszej rodziny :)

      Usuń

FACEBOOK

Google+ Badge