Ona tego potrzebuje. Kobieta tego potrzebuje

20:26


Poznali się parę lat temu. “Parę” oznacza raczej więcej, niż mniej. Pamiętają to jakby to było wczoraj, choć poznali się w całkiem pospolity sposób. Nie było jak na filmach ratowania jej spod kół pędzącego samochodu, pokonania oprychów próbujących zrobić jej krzywdę, nie było również oddania swojego parasola podczas nagłej, niespodziewanej ulewy. Poznali się w standardowy sposób. Wiecie, impreza, grupa znajomych, szybkie przedstawienie, kilka wspólnych tańców.

Nie było gromów z jasnego nieba, omdleń, palpitacji serca. Było zainteresowanie, zaciekawienie. Była chęć poznania się bliżej.

I tak poznawali się.

On zapraszał ją do kina, na spacery, na kolację, na bal, na koncert, do teatru.
Ona za każdym razem przyjmowała zaproszenia z uśmiechem na ustach. Pół dnia spędzała przed lustrem dobierając makijaż, zastanawiając się czy lepsze będą jeansy czy może sukienka, próbując ułożyć włosy, które należą do tych z serii “nie do ogarnięcia”. On kupował jej kwiatki, czekoladki, mówił kompletny, adorował ją. Ona czuła się wyjątkowo kiedy tak codzienne zdobywał jej serce.

Tak, ona pamięta ten czas doskonale. Teraz, kiedy są już kilka lat po ślubie, a po ich domu codzienne przechodzi mały tajfun w postaci ich dziecka, choć nadal jest szczęśliwa i kochana to lubi wracać wspomnieniami do tych chwil z początku jej znajomości.

Zastanawiacie się kim jest Ona i kim jest On? Nie powiem Wam, ponieważ to nie jest historia konkretnych osób. NIĄ mogę być ja, możesz być Ty, Twoja przyjaciółka, sąsiadka itp. NIM również może być Twój mąż, mąż przyjaciółki, sąsiadki itp. Tą parą może być każda znana Wam para.

Dlaczego?

Każda z nas była przecież tą dziewczyną, która na początku znajomości z ogromną starannością przygotowywała się na kolejną randkę z wymarzonym facetem. To nic dziwnego, że z czasem tych randek jest mniej. To oczywiste. Doszły przecież nam nowe obowiązki. Chodzimy do pracy, zajmujemy się domem, dzieckiem. Mamy mniejsze i większe problemy. Stres w pracy, szef grozi zwolnieniami, znajoma z działu okazała się mało pomocna. W domu czeka na nas góra prania, trzeba zorganizować dziecku urodziny, zapłacić prąd, który znowu podrożał. Nie mamy głowy ani czasu na randki. Czasami nie mamy też siły ani ochoty by wchodzić z domu i wspaniałe jest to,że możemy swobodnie, bez makijażu zasiąść z mężem na kanapie i obejrzeć durną komedię.

Jednak czasami tęsknimy za tym, co było kiedyś. Chcemy znów być tą dziewczyną, która pół dnia szukała odpowiedniego ubrania, by finalnie stwierdzić,że musi szybko jechać do sklepu po nową spódnicę, która zakłada szpilki, która po raz setny układa fryzurę, bo zawsze coś jej nie wyjdzie. Chcemy być tą dziewczyną, która jest zdobywana, adorowana, która słyszy od swojego mężczyzny komplementy i zapewnienia o miłości.

Drodzy Panowie tutaj prośba do Was i apel jednocześnie. Nie zapominajcie o swoich kobietach. Nie czekajcie, aż kobiety zaproponują Wam randkę, aż wpadną na pomysł wyjścia tylko we dwoje, bez akompaniamentu małych nóżek i rączek. Nie czekajcie aż żona powie Wam “może byśmy poszli do kina/teatru/restauracji”. Nie czekajcie, aż sama Was gdzieś zaprosi. Wiem, że macie wiele na głowie, choć czasami tak bardzo umniejsza się Wasz wkład w prace domowe, ograniczając je do “wyjścia do pracy”. Wiem, że Wy też macie ciężki dzień, macie szefa marudzącego nad głową, milion obowiązków i wieczny brak czasu. Wiem, że wracacie do domu równie zmęczeni jak my “siedząc” w domu. Jednak odszukajcie w sobie  tego chłopaka sprzed lat. Zaaranżujcie romantyczny wieczór, znajdźcie opiekę dla dziecka, wynajmijcie stolik w ulubionej restauracji, kupcie bilet do kina, teatru, opery. Zróbcie to co Wasza kobieta lubi, tak by mogła oderwać się od codziennego kieratu pełnego pieluch, zupek i kaszek, by miała okazję założyć odświętną kieckę i szpilki, by zrobiła piękny makijaż i fryzurę.

Panowie pamiętajcie, że swoją Kobietę należy zdobywać całe życie! Wraz z założeniem obrączki na palec nie możecie osiąść na laurach, ponieważ może się okazać, że nic nie jest nam dane raz na zawsze. Pamiętajcie, że kobiety potrzebują być zdobywane, komplementowane i adorowane, dlatego zapraszajcie nas na randki, mówcie, że pięknie wyglądamy, kupujcie nam kwiatki, wysyłacie romantyczne sms-y i przede wszystkim nas kochajcie,


To Cię może zainteresować

31 komentarze

  1. Oj tak, na randki powinno się chodzić regularnie, chociażby raz na kilka miesięcy, wyjście gdzieś bez dzieci, tylko we dwoje, jest potrzebne. Dobrze że tu zajrzałam. My chyba o tym zapomnieliśmy.. Nie mam pojęcia kiedy gdzieś ostatni raz byliśmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To konieczne musicie gdzieś wyjść. Tylko we dwoje.

      Usuń
  2. Tak to fakt, że potrzebna jest taka odskocznia od rutyny życia codziennego. Tylko niestety większość facetów zapomina o takich drobnostkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego od czasu do czasu musimy im o tym przypominać

      Usuń
  3. Randki to świetna rzecz... szkoda, że zazwyczaj kończą się w granicach zalegalizowania związku chociaż uwielbiam w swoim mężczyźnie to, że czasem potrafi jeszcze zaskoczyć :P teraz moja kolej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zazwyczaj tracą na intensywność, ale można to naprawić. Daj znać co wymyslilas!

      Usuń
  4. w tym roku będziemy świętować 14 rocznicę, uwielbiam wracać do tych pierwszych wspólnych chwil <3 całe szczęście pamiętamy wciąż o okazywaniu uczuć, nie koniecznie wielkimi wyjściami, ale drobnymi gestami w najbardziej zabieganej codzienności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz życzę wszystkiego najlepszego! Masz rację drobne gesty, miłe słowo, mała czekoladka, sms, zrobienie herbaty, itp są bardzo ważne

      Usuń
  5. Mam dzisiaj urodziny i własnie dzisiaj mąż zadba o mnie w taki sposób, jakbyśmy nie mieli tego małego tajfunu. Teściowie przyjeżdżają do dziecka, a my.. idziemy na randkę! Chyba pierwszy raz od ślubu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!
      Bawcie się dobrze na randce!!!

      Usuń
  6. Oh, jakie to jest prawdziwe :). Zdecydowanie, kiedyś było inaczej :).
    My rzadko sami wychodzimy, w ciągu roku mamy może z 2 randki. Częściej idziemy gdzieś w większym gronie, albo my kogoś odwiedzamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie to już coś, a wyjścia w większym gronie to też oderwanie się od szarej rzeczywistości i okazja do wystrojenia się ;)

      Usuń
  7. najlepsza odskocznia od codzienności to prywane własne cudowne hobby:))
    a najlepiej to swoja pracę zamienić w uprawianie hobby, wtedy jest raj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie tak, nie trzeba się starać tylko na początku, ale przez cały związek. :) Jak to mówią, jak on nie doceni, może docenić ktoś inny. Tyczy się to również kobiet. Jak ja nie docenię, doceni w końcu inna. Dbajmy o nasze drugie połówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to dotyczy również kobiet. Każda ze stron powinna się starać przez cały czas:)

      Usuń
  9. Fajny tekst tak 'na przypomnienie', że zawsze warto chcieć i się postarać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. No my na "randki" chodzimy, ale zawsze to ja muszę je organizować... Tak jak napisałaś, chce się czasami, żeby było jak kiedyś. Żeby to facet adorował i organizował wszystko. Zostawię Twój tekst otwarty w karcie, jak będę prosić męża o jakąś pomoc informatyczną. :D Może przeczyta! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie go zostaw otwarty :) a jak raz nie poskutkuje to kilka razy go zawołaj do pomocy ;)

      Usuń
  12. Będę to seksownie szerować dla męża :D Święte słowa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Raz w miesiącu staramy się wyjść gdzieś bez dziecka, tak dla "higieny psychicznej", co nie zmienia faktu, że fajnie byłoby żeby mąż zaskoczył i się czasem postarał. Wezmę wydrukuję ten post i mu przykleję na czoło, może się obudzi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak przez przypadek podrzuć mu na jego biurko, do kalendarza itp ;)

      Usuń
  14. Gdy dostaję wieczorem do reki pilota i słyszę "wybierz sobie coś, co chcesz", za ścianą dziecko śpi i przede mną staje kubek herbaty to się czuję jak na najwspanialszej randce świata.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od kilku tygodni marzy mi się taka randka z mężem. Chyba podrzucę mu link do tego tekstu 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podrzucaj i niech pamięta o randkach regularnie ;)

      Usuń
  16. Zgodzę się z Tobą, ale nie w 100% :)
    Właściwie mogłabym o tym napisać cały oddzielny wpis, bo temat z mężem szeroko i głęboko przedyskutowałam, ale konkluzja jest prosta: o związek dbamy razem . I niestety, trzeba planować randki, bo na samej spontaniczności się daleko nie zajedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim wpisie nie chodzi o spontaniczność, ponieważ spontaniczne randki nie wchodzą w grę przy małym dziecku, chociażby ze względu na konieczność zorganizowania opieki dla niego. Przesłanie raczej jest takie, by to mężczyzna czasami zaproponował: "Kochanie może wyskoczymy do kina w najbliższy weekend", a nie czekał, aż my to zrobimy

      Usuń
  17. trafiłaś tym tekstem w moje serce w 100%. Ach też kiedyś byłam tą dziewczyną:))) Choć nie mogę narzekać na mojego mężczyznę, to chyba po prostu proza życia nam odbiera całą radochę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proza życia czasami odbiera nam radochę, a czasami siły, ale warto od czasu do czasu dokopać się do tej dawnej dziewczyny :)

      Usuń
  18. piękny wpis, każdy facet powinien przeczytać i zapamiętać :D a jak nie zapamięta, to raz jeszcze i tak do skutku :D
    buziaki !

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge