Matki Idealne nie mają dzieci

20:25


Kiedy pewnym staje się to, że jesteśmy w ciąży i niedługo powitamy na świecie swoje Maleństwo, obieramy sobie w życiu nowy cel.

Tym celem jest: bycie dobrą mamą.

Chociaż nie. Dobrą mamą może być każdy, przecież Ty będziesz Mamą Idealną!

Do realizacji planu zabieramy się od razu. Pełne zapału kierujemy swoje kroki do księgarni w celu zakupienia, jednej, najlepszej książki o wychowaniu dziecka. Po przekroczeniu progu, a raczej po przekroczeniu piszczących bramek już wiemy, że nasze postanowienie nie zostanie zrealizowane. Nie jest możliwe wybranie jednej pozycji spośród tylu tytułów, z których każdy wygrał jakiś ranking, a przynajmniej tak głosi opis z tyłu okładki. Z ciężkim sercem, ale lekkim portfelem, uboższa o połowę średniej miesięcznej pensji, wychodzisz z naręczem lektur.

Od teraz każdą wolną chwilę spędzasz na zgłębianiu tajników opiekowania się noworodkiem. Czytasz po kolei każdą z pozycji, zaznaczając kolorowymi karteczkami ważniejsze informacje, robiąc notatki, by to co istotne zawsze mieć pod ręką, zakreślając potrzebne akapity, by w razie potrzeby szybko je odnaleźć. Porównujesz w każdej książce, co sądzą na dany temat. W ten sposób wybierasz najbardziej odpowiadający Ci model wychowania dziecka.

By mieć pewność, że dobrze wybrałaś pilnie udzielasz się na wszystkich forach rodzicielskich, do których się zapisałaś. Starasz się czerpać z doświadczenia wypowiadających się tam matek i już wiesz, że będziesz od nich lepsza, ponieważ Ty wiesz jak najlepiej postępować z dzieckiem, ty masz wiedzę i jasno wytyczony cel.
Dla pewności jednak zadajesz jeszcze milion pytań położnej, lekarzowi, znanym Ci matkom.

Tak teraz, zdecydowanie będziesz Matką Idealną.

W końcu wiesz wszystko o karmieniu, przewijaniu, spacerach, rozwoju dziecka, jego potrzebach emocjonalnych, fizycznych, jego psychice, wiesz jak do niego mówić by rozumiało, czego od niego chcesz, wiesz jak powinno zasypiać, ile powinno spać, ile powinno jeść, kiedy powinno jeść itp. Tak, zdecydowanie wiesz wszystko. Masz nawet przygotowany plan dnia rozpisany, co do godziny. W końcu to oczywista oczywistość, że dzieci lubią rutynę, więc taki plan to konieczność. Na 100% będziesz się go trzymała, będziesz karmiła, spacerowała i usypiała o odpowiednich porach, w odpowiedni sposób.

Będziesz Idealna. Chociaż, nie Ty już jesteś Mamą Idealną, tylko jeszcze nie masz dziecka.

I nadchodzi wreszcie ten wielki dzień, dziecko pojawia się na świecie.
Twój uporządkowany świat nagle zostaje wywrócony do góry nogami i zdajesz sobie sprawę, że Twój idealnie opracowany plan opieki i wychowania Twojego Cudu nie zostanie wcielony w życie. Nic nie jest tak jak pierwotnie sobie zaplanowałaś, bo z dzieckiem nie da się niczego zaplanować. Zaczynasz sobie wyrzucać, że źle postępujesz ponieważ nie usypiasz dziecka tak jak radził ekspert w jednej z książek, załamujesz się kiedy karmienie naturalne Ci się nie udaje, chociaż zapewniano Cię, że jeśli tylko będziesz chciała to Ci się uda. Plan dnia, który tak skrupulatnie układałaś jeszcze przed pojawianiem się maleństwa diabli wzięli, ponieważ dziecko należy do tych z gatunku “stawiam na spontaniczność”. Tak, to na pewno Twoja wina, przecież innym udaje się nie usypiać dziecka na rękach, przesypać całe noce, gotować obiadki ze zdrowej żywności zamiast podawać dziecku słoiczki (przecież to samo zło!) itp.

Stajesz się rozdrażniona, zamiast zachować spokój wpadasz w złość z byle powodu. Tak, poniosłaś klęskę, ponieważ nie postępujesz zgodnie z najlepszymi radami ekspertów! Tak, Jesteś złą Matką!

Nic bardziej mylnego!

Jesteś najlepszą Mamą dla swojego dziecka. Musisz jedynie trochę odetchnąć i pozwolić sobie na działanie według własnej intuicji i potrzeb swojego dziecka. Musisz przestać dążyć do perfekcji, ponieważ im bardziej będziesz się starała, tym większa będzie Twoja frustracja i zmęczenie gonitwą za czymś, co już dawno osiągnęłaś, ale na swój sposób. Weź głęboki oddech, zapomnij o wszystkich ułożonych wcześniej planach, radach ekspertów, tonach książek, które przyswoiłaś. Wsłuchaj się w Was i Waszą więź, bo ona jest najważniejsza i nie jesteś złą matką, bo dziecko zamiast w łóżeczku zasypia na Twoich rękach, a jedząc kaszkę bawi się zabawkami, choć eksperci stanowczo to potępiają.

Przyznam Ci się, że ja również cyklicznie włączam tryb lamentu “jaką to ja jestem beznadziejną matką!”. Nie stosuję się do wytycznych, o których tak trąbią. Popełniam tyle błędów, że aż głowa boli, ale patrząc na te uśmiechnięte oczka i radosną buzię, wiem, że mojemu dziecku to nie przeszkadza. Ono jest szczęśliwe i uważa mnie za najlepszą Mamę na świecie.

I pamiętaj jeszcze jedno.

Nie ma Matek idealnych, są najlepsze dla swoich dzieci, a jeśli jeszcze kiedyś będziesz chciała być idealna przypomnij sobie, że idealne są tylko te Matki, które nie mają dzieci!







To Cię może zainteresować

16 komentarze

  1. Ideałów nie ma, ale każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie dlatego, że chce najlepiej i postępuje wg własnej intuicji jest najlepszą mamą

      Usuń
  2. Nigdy w życiu nie przeczytałam żadnego poradnika dla przyszłych czy obecnych mam. Do wszystkiego podchodziłam intuicyjnie, na własny rozum, z dystansem i przede wszystkim dla dziecka. Każde dziecko jest indywidualną jednostką, nie da się go zaprogramować.
    A dla dziecka kazda z nas jest matką idealną. To dzieci będą oceniać nasze metody wychowawcze, nie autorzy poradników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Tylko niestety inni próbują narzucić model wychowania, uważając go za najlepszy, a kiedy danej matce on nie odpowiada to uznawana jest za złą

      Usuń
  3. Dokładnie tak. :) Jakbym czytała o sobie. Byłam tak doinformowana, a wszystko legło w gruzach już w trakcie porodu. Cały mój plan. I jeszcze zaglądałam namiętnie do tych książek przez kilka miesięcy. Dopiero jak wyluzowałam i tak jak napisałaś, zaczęłam działać intuicyjnie, wszystko zaczęło się układać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najważniejsze i najtrudniejsze jednocześnie jest wrzucenie na luz, ja jeszcze się uczę tej sztuki :)

      Usuń
  4. Nigdy nie czytałam jakichkolwiek poradników... Miałam w domu nawet jedną książkę od znajomej, ale utknęłam na pierwszym rozdziale, zupełnie jakbym czuła, że i tak to wszystko bez sensu. Przecież każde dziecko inne i do wielu rzeczy trzeba dojść samemu. Czasami gdy miałam jakiś problem luknęłam do internetu, wyciągałam wnioski i działałam wg własnej intuicji. Czasami nawet moja babcia była w szoku, no bo skąd ja niby to wiem :P
    Nasze dzieci ocenią nas jako rodziców, nikt inny nie ma prawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Twoje ostatnie zdanie powinno być powtarzane przez wszystkich jak mantra!

      Usuń
  5. jakoś nigdy nie miałam ciśnienia na bycie matka idealną, od zawsze wiedziałam, że aby być szczęśliwą będę potrzebowała swojej przestrzeni i tak mam, tak sobie wypracowałam i jestem matką z prowincji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo dla Ciebie najlepsza matko z prowincji :)

      Usuń
  6. Kiedyś dawno temu wydawało mi się, że powinnam być matką, żoną idealną, szybko dotarło do mnie, że nie tędy droga. Wystarczy że ich kocham i staram się wychować na mądrych i dobrych ludzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz bo najważniejsza jest miłość :)

      Usuń
  7. No ! Twoje podsumowanie czyli ostatnie zdanie Doskonale zwieńcza temat! :) Doceniajmy samych siebie... to naprawdę NIE JEST TRUDNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak będziemy doceniać siebie to i nam i naszemu otoczeniu będzie żyło się lepiej :)

      Usuń
  8. Oj, ja też byłam idealną matką... do momentu aż urodziłam syna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za to teraz jesteś matką najlepszą dla swojego syna :)

      Usuń

FACEBOOK

Google+ Badge