Bo zła matka z Ciebie. Dlaczego?

20:52


Jesteś mamą. Robisz wszystko, by to maleństwo było najszczęśliwszym bobaskiem na świecie. Nie wysilaj się. Finalnie i tak będziesz najgorszą Matką Ever!. Dlaczego?

Na początku swojego macierzyństwa masz wrażenie, że Twoje dziecko i Ty mówicie w zupełnie innym języku. Ono coś chce, Ty niby wiesz co, a finalnie wychodzi jak wychodzi. Z czasem komunikacja jest co raz lepsza. Powoli rozróżniasz, o co to małe stworzonko robi tyle hałasu. Ogarnęłaś wszystkie tematy związane z ubieraniem, karmieniem, uspokajaniem itp. Tak, jesteś świetną Matką, skrzydła Ci rosną, duma rozpiera piersi jak balon.
Aż tu nagle, przychodzi taka jedna z drugą i przebija ten balon swoją teorią, a Ty i Twoje poczucie bycia świetną Matką uciekacie z podkulonym ogonem na koniec kolejki z napisem „Zła Matka”.

Jakie aspekty macierzyństwa sprawiają, że zostałaś zdegradowana i zyskałaś miano „Złej Matki”?

  1. CZAPKA i KOCYK. Kość niezgody, która rozgrzewa matczyne fora do czerwoności. Nie założyłaś czapki dziecku? – błąd! Jesteś wyrodną matką, nie dbasz o jego zdrowie, nie zdajesz sobie sprawy na jakie okropności je naraziłaś! Nie ważne, że jest lato, słońce, nie ma wiatru, albo jesteś w pomieszczeniu. Czapka musi być założona, najlepiej z dodatkowymi klapkami na uszy i koniecznie musi być zawiązana. Założyłaś czapkę? – zwariowałaś? Jest ciepło, ugotujesz dziecku mózg, wypadną mu włosy, nie pozwalasz mu na wygodę itp. Tak samo rzecz się ma z kocykiem
  2. KARMIENIE. Karmisz piersią? – powinnaś dokarmiać mlekiem modyfikowanym, pewnie masz za mało pokarmu bo jesteś za chuda, za gruba, za wysoka, za niska itp.. Nie wiesz ile dziecko wypije, więc pewnie mało, powinnaś karmić butelką. Twoje dziecko skończyło pół roku i jeszcze karmisz? – powinnaś skończyć! Twój pokarm jest już bezużyteczny, nie ma tyle wartości, dziecko się nie naje, jesteś nieodpowiedzialna. Karmisz mlekiem modyfikowanym – co z Ciebie za Matka? Powinnaś się wstydzić, powinni Ci odebrać dziecko, bo na pewno go nie kochasz. Tylko matka karmiąca piersią jest prawdziwą kochającą matką itp.
  3. ROZSZERZANIE DIETY. Dajesz dziecku słoiczki? – oszalałaś?! Nie wiadomo co w nich jest. Nie dbasz o zdrowie własnego dziecka. Właściwie co Ty masz innego do roboty niż gotowanie obiadków? Powinni Cię spalić na stosie za twoje lenistwo!  Gotujesz obiadki i deserki sama? – a wiesz skąd są kupowane przez Ciebie warzywa? Sprawdziłaś czym są pryskane? Jak nie kupujesz BIO to narażasz swoje dziecko na niebezpieczeństwo.
  4. SPANIE.  Śpisz z dzieckiem? – czy ty wiesz co robisz? Twoje dziecko się przyzwyczai i do 15 roku życia nie wygonisz go ze swojego łóżka. Co z mężem? Rozwalisz własne małżeństwo! A co jak je przydusisz? To nie ważne, że tak Ci jest wygodniej bo dziecko często się budzi. To czy Ty się wyśpisz, czy nie, nie ma znaczenia! Dziecko śpi osobno? – jesteś wyrodną matką. Pozbawiasz je bliskości, poczucia bezpieczeństwa. Wyrośnie na aspołecznego człowieka z problemami ze snem!
  5. BAJKI. Twoje dziecko ogląda bajki w TV? To karygodne. Wyrządzasz dziecku krzywdę. Jesteś leniwa, ponieważ zamiast się z nim pobawić pozwalasz mu na oglądanie tych bzdur. Nie pozwalasz dziecku na oglądanie bajek? Wyrządzasz mu krzywdę, stanie się aspołeczne, będzie wytykane palcami, brak programów edukacyjnych sprawi, że będzie zacofane. 
Można tak wyliczać i wyliczać.

Wiecie co? JA Jestem ZŁĄ MATKĄ. Moje dziecko nie zawsze miało czapkę (częściej nie miało, niż miało), nie zawsze mamy kocyk, nadal karmię piersią, podaję jej obiadki ze słoików i śpię z nią w jednym łóżku, ale jest nam tak dobrze! Możecie nazywać mnie złą matką, ale ja wiem, że moje dziecko jest szczęśliwe, zdrowe i uśmiechnięte.

Zapamiętajcie sobie, że najważniejsze to słuchać własnej intuicji i potrzeb własnego dziecka. Tylko Ty i ono wiecie co jest dla Was najlepsze. Prawda jest taka, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zarzuci Ci, że źle postępujesz z własny dzieckiem, nie wiesz co dla niego dobre. Nie słuchaj jej. Słuchaj siebie i dziecka. Pamiętaj Matka wie najlepiej. 


To Cię może zainteresować

14 komentarze

  1. Ooo to ja również zaliczam się do tych złych! ;-)
    Z całą pewnością można by tu jeszcze dodać teksty typu:
    - co?!?!?!?!! dajesz dziecku smoczek ? / nie dajesz dziecku smoczka?
    - tak wcześnie drugie dziecko ? / nie chcesz drugiego dziecka ?.. no co z Ciebie za matka..
    Ach ile razy słyszałam to od ludzi, że zwariowałam..jak można mieć na raz dwójkę dzieci ( między córkami różnica 14 miesięcy) przecież nie dam im obu tej samej miłości itd itp
    - dlaczego tak wcześnie podajesz jej te posilki? Zepsujesz jej żołądek!

    I tak można by wymieniać bez końca.
    Stwierdzam, że ludzie powinni patrzeć sami siebie i swoich rodzin, a nie wtrącać się w czyjeś życie! Każda mama jest najlepszą mamą na świecie dla swoich pociech i to jest najpiękniejsze.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację "każda mama jest najlepszą mamą na świecie"!
      O to ze smoczkiem to znam ;)

      Usuń
  2. Jej nawet nie wiesz, jak Cię rozumiem. Nawet najbliżsi mówili mi: "Nie śpijcie z małą, bo się nauczy, i jej już nie oduczycie." Nie mogli zrozumieć, że mi jako matce karmiącej po prostu wygodniej spać z małą, bo mam ją przy sobie. I razem z mężem uzgodniliśmy, że będziemy robić po swojemu :) gdy byłam w UK, to tam dzieciaki nawet bez skarpetek potrafią być, nie mówiąc o czapkach. I nikt ich za to publicznie nie linczuje, bo nikt się nie wtrąca w wychowywanie cudzego dziecka. Rodzice instynktownie wyczuwają, co jest najlepsze dla ich dziecka. I tak na prawdę, to co byś nie zrobiła to i tak ktoś powie, że robisz źle. Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym spaniem to nie prawda, że dziecko się przyzwyczai. Wiem to po Małej Zet. Są noce, kiedy chce spać z nami (ząbkuje, coś ją boli itp), a są takie kiedy śpi w swoim łóżeczku i nie ma dla niej różnicy. Dla matki karmiącej spanie z dzieckiem jest najwygodniejsze!

      Usuń
  3. To ja się przyłączam. Też jestem złą matką. Ja z kolei karmiłam butelka z braku pokarmu, a przecież jakbym chciała to mogłabym coś zrobić, żeby pokarm wywołać, nie? :D Karmiłam słoiczkami prawie do roku bo mam niejadka i jak mi nie zjadała moich obiadów, a ze słoiczków lubiła to dawałam słoiczki zamiast się zadręczać. Śpi z nami każda drugą połowę nocy. A no i bajki ogląda, bo przy jedzeniu, jak ich nie ma to nie otwiera buzi. :D Ha, tyle punktów zaliczyłam. Jestem gorsza! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś najlepszą "najgorszą mamą";)
      Ja też podaję słoiczki bo Mała Zet też jest wybredna i nie wszystko chce jeść i czasami, żeby ją oszukać puszczam jej bajki przy jedzieniu ;)

      Usuń
  4. Ja też jestem złą matką, ale za to mam szczęśliwe dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęśliwe dzieci są najważniejsze!

      Usuń
  5. "...najważniejsze to słuchać własnej intuicji i potrzeb własnego dziecka. Tylko Ty i ono wiecie co jest dla Was najlepsze" taką właśnie radę dałabym wszystkim początkującym mamusiom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaaaaaj tam, ja to wszytko od początku mam w nosie - tak najzdrowiej ! Przecież wiem co jest dobre dla mojego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech każdy żyje jak uważa...i da żyć innym. z czasem, gdy dziecko dorasta te wszystkie spory na szczęście trochę przygasają, rodzice łapią dystans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wiekiem pewnie pojawiają się nowe ;)

      Usuń
  8. 100% prawda czasami mam brzydkie słowa na końcu języka jak słyszę te wszystkie wspaniałe mądrości.

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge