To jest również Twoje zadanie!

21:49


















Jest blog, są teksty, są czytelnicy, nie ma komentarzy. Dlaczego?


Kiedy zakładałam blog miałam wiele wątpliwości. Głównie zastanawiałam się czy przypadkiem się nie ośmieszę. Najzwyczajniej w świecie się wstydziłam! Myśl numer jeden w mojej głowie: „Co powiedzą znajomi”. Tak, wbrew pozorom to skromna i wstydliwa ze mnie osóbka (dacie wiarę?). Gdyby nie doping Mr Righta pewnie nie czytalibyście teraz moich wpisów. (To teraz brawa dla Mr Righta).
Teraz mogę Wam szczerze powiedzieć i to z czystym sumieniem, że była to bardzo dobra decyzja. Blog stał się częścią mnie, mojej codzienności i również codzienności mojej rodziny. Co zresztą dało się zauważyć, prawda?. Nawet Mr Right dał się namówić na pisanie tekstów (od czasu do czasu oczywiście), a Mała Zet dzięki swojemu nieposkromionemu charakterowi codziennie dostarcza mi pomysłów na wpisy i mimo swojej żywiołowości pozwala na uchwycenie siebie w obiektywie aparatu. W ten sposób już nie ma jednej Matki Mamatorki, staliśmy się Mamatorkową rodziną!

Jak widzicie My (czyli rodzina Mamatorkowa) spełniamy wszystkie swoje zadania, czyli:
  • dzielimy się z Wami naszymi przemyśleniami,
  • pokazujemy Wam naszą codzienność,
  • przeżywamy z Wami nasze rodzicielskie wzloty i upadki (czy tylko ja mam wrażenie, że tych drugich jest więcej?)
  • uchylamy rąbka tajemnicy naszej rodziny i naszej codzienności za pomocą zdjęć (zapraszamy również na Insta i FB, tam znajdziecie zdjęcia zza kulis Mamatorkowej rzeczywistości)

Po co to robimy. DLA WAS, DLA CZYTELNIKÓW! Dlaczego? Ten Blog to również Wasze miejsce w sieci. Tak samo jak my, tworzycie go właśnie WY. Po co mielibyśmy pisać, gdyby Was nie było?

Zatem Kochani czytelnicy jako, śmiało mogę powiedzieć współtwórcy bloga, też macie swoje zadania tutaj do wykonania. Dlaczego? A co myślicie, że tylko my będziemy harować? ;) To miejsce tak samo jak dla nas, jest również dla Was. Jeśli nie będzie Was, nie będzie i nas, i tak dalej. Zatem co należy do Waszych zadań:
  • oczywiście czytanie i Wiem, że czytacie, widzę to w statystykach!
  • KOMENTOWANIE, KOMENTOWANIE I JESZCZE RAZ KOMENTOWANIE – dzięki komentowaniu możemy się poznać, możemy poznać Wasze zdanie, Wasze preferencje, wiemy co Wam się podoba a co nie. Może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale MY CHCEMY WAS POZNAĆ! Nie chcemy byście byli pustymi cyferkami w statystykach Chcemy wiedzieć czy macie na imię Kasia, Tomek, Julia itp. Jakie macie zdanie na poruszany przez nas temat. Dajcie się poznać tutaj, na FB, na Insta, gdziekolwiek jesteście.
Wy znacie nas z każdym postem lepiej, odkrywam przed Wami naszą codzienności. Czasami zastanawiam się czy nie za dużo odkrywam, nie za bardzo osobiście piszę, ale taka już jestem – albo szczerze i do bólu albo wcale. Może czasami Was rozśmieszę, może wzruszę, czasami może zirytuję, może się zgadzacie, a może nie zgadzacie z tym co piszę. Dajcie nam o tym znać. Jeśli nie maci konta Google+ możecie użyć innych funkcji, w tym funkcji Anonimowej ;)

A teraz przyznawać się dlaczego nie komentujecie? Jak na spowiedzi, raz dwa mówić ;)


PS. Udanego weekendu życzymy J

To Cię może zainteresować

9 komentarze

  1. Dlaczego nie komentujemy ?
    Czasem z braku czasu - Maluch da Mamie przeczytać wpis, ale z napisaniem czegoś od siebie jest trudniej ... 7miesięczny Brzdąc na kolanach przy komputerze i zaraz wszystko co na biurku to albo w buzi, albo na podłodze (dobrze, że klawiatura i myszka na kablach, bo chyba mielibyśmy z mężem co chwilę wydatek :D )
    A czasem po prostu człowiek boi się wypowiedzieć ... Ile to już razy zamieszczając jakiś komentarz na fb, który mogą zobaczyć wszyscy znajomi, zostałam wcześniej czy później skrytykowana ... Pożalisz się, że masz problem z Teściową ? Niestety rodzinę Męża masz w znajomych, więc najdalej na drugi dzień Teściowa o tym wie i znów jest problem :P Poprosisz o radę ? Znów, rodzinę i swoją i Męża masz w znajomych, więc przy kolejnym spotkaniu marudzą "dlaczego pytasz w Internecie, zamiast Mamy/Teściowej ? Wychowałam 3/4 dzieci, więc wszystko wiem i Ci powiem, musisz zrobić tak i tak ... "
    Dobrze, że teraz Maluch śpi, a tutaj mogę dodać komentarz anonimowo - może jutro nad grobami nie będzie znów kłótni, że ośmielam się publicznie wypowiadać :D

    Pozdrawiam,
    Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak czasu ... znam to. Przyznaję się bez bicia, że mnie również zdarza się nie komentować z tego powodu, ale zawsze staram sie nadrabiać zaległości :)
      Powiem szczerze, że o tym strachu przed innymi nie pomyślałam, ale masz rację! Z mamami/teściowmi to już tak jest. czasami nie mogą zrozumieć, że teraz trochę inaczej patrzy się na różne aspekty macierzyństwa .

      Usuń
  2. Kochana i to jest to, co powinniśmy od czasu do czasu robić - uświadamiać czytelnikom (zwłaszcza anonimowym) że nie piszemy tylko dla innych blogerów ale też tych, którzy trafiają do nas w ramach relaksu np.
    U mnie apel poskutkował ;) mam nadzieję, że u Ciebie również przyniesie efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Twój post był inspiracją! Już jakiś czas przyszło mi to do głowy, ale dopiero Ty zmotywowałaś mnie do napisania tego apelu.

      Usuń
  3. ja przyznaję się bez bicia, ale nie mam czasu nawet na odpisywanie swoim czytelnikom na komentarze. Nadrabiam tygodniowe zaległości, ale ostatnio moje życie to karuzela. poprawiam się zatem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Ty to jesteś zawsze! Masz dużo na głowie, ale rewelacyjnie wszystko ogarniasz :)

      Usuń
  4. No fakt - czasem przez parę dni nie zaglądam na Twojego bloga - a to ktoś wpadnie w gości, a to znów Tośka marudzi, czasem jestem tak wyczerpana, że gdy usypiam małą to śpię razem z nią :) ale Twojego bloga i tak lubię (o czym już wcześniej pisałam), bo nie jest taki "słodkopierdzący". Przedstawiasz rzeczywistość tak jak Mariusz Max Kolonko - "mówisz jak jest". I to jest fajne. Nigdy nie czytałam blogów i nie byłam ich fanką - ale Twój mnie wciągnął. Staram się nadrabiać zaległości w czytaniu bloga. I na FB też :) A Tobie życzę dużo weny i inspiracji do pisania kolejnych, ciekawych postów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dzisiaj moje ulubione słowo to "słodkopierdzący" :D
      Cieszę się, że jesteś i czytasz, no i komentujesz :)

      Usuń
    2. Od dzisiaj moje ulubione słowo to "słodkopierdzący" :D
      Cieszę się, że jesteś i czytasz, no i komentujesz :)

      Usuń

FACEBOOK

Google+ Badge