Szybki przepis na bycie hejetrem idealnym, czyli skąd się biorą hejty

21:11


Każdy ma hejtera, mam i ja, dlatego postanowiłam się nim z Wami podzielić przedstawiając na jego podstawie przepis na to jak zostać hejterem idealnym?


Zacznijmy od tego skąd hejt się wziął?

Dawno, dawno temu, gdy w małym podmiejskim szpitalu przyszedł na świat Internet,  w miejscowości obok położna właśnie przyjmowała na świat jego kuzynkę, która dostał na imię Krytyka. Od tego dnia Internet i Krytyka stali się nierozłączni. Gdziekolwiek pierwszy się poruszył, tam jak cień szła za nim Ona. Internet rósł jak na drożdżach, rozwijał się z dnia na dzień, jego społeczna natura zjednywała mu co raz więcej przyjaciół. Krytyka zawsze stała u jego boku, przyglądała się Internetowi i marzyła, by któregoś dnia stać się tak wyrazista jak On. Jednak nie potrafiła wyjść z jego cienia, zawsze była tylko mniej znaną kuzynką. Powoli kiełkowała w niej zazdrość, podsycana przez marzenie, które ciągle się nie spełniało. Zazdrość z każdym dniem rosła, aż nabrała tak olbrzymiego wymiaru, że zatruła serce Krytyce, która będąc pod jej ogromnym wpływem odwróciła się od Internetu i przybrała nowe imię. Od tego dnia nazywała się Hejtem!

Teraz tak na serio!

Jeśli chcesz zostać Hejterem idealnym musisz mieć kilka powodów, by hejty pisać.

Wiecie skąd naprawdę bierze się Hejt?

  1. Z nudów – z tego powodu najczęściej hejtuje tak zwana „gimbaza”, która zamiast zająć się tworzeniem swojej przyszłości, poprzez siedzenie nad książkami, pod płaszczykiem anonimowości wylewa swoje żale, spowodowane nieszczęśliwą miłością, trądzikiem, brakiem zainteresowania rodziców, na postronnych, niczemu winnych ludzi bardziej lub mniej znanych.
  2. Z potrzeby adrenaliny – ta sama grupa „gimbazy” co wyżej, posługując się znowu anonimowością, rzuca bluzgiem to tu, to tam, czując na plecach oddech rodziców, którzy jakby się dowiedzieli to nogi z d…., by im wyrwali.
  3.  Z niewiedzy – jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia na dany temat, to najłatwiej zbluzgać kogoś, kto coś wie. Tak robią osoby o niewielkim zasobie wiedzy, które niestety mają bardzo błędne mniemanie o sobie, jako o osobie znającej się na wszystkim.
  4. Z braku kultury – tutaj pojawiają się osoby, których niestety rodzice nie nauczyli zasad życia społecznego, traktujących w jakim momentach należy się w dany sposób wypowiadać. Co to oznacza odpowiednio się wysławiać? Nie rzucać „panienkami” na prawo i lewo.
  5. Z zazdrości spowodowanej brakiem własnych osiągnięć i niską samooceną – osoby takie są rozczarowane sobą i niestety, zamiast wziąć swoje życie we własne ręce, zakasać rękawy i próbować coś zmienić, wolą poprawić swoje samopoczucie poprzez dowalenie komuś, kto coś potrafi i coś osiągnął. Jak mówią "najmniejszy pies najgłośniej szczeka". Otóż mój kochany hejterze nie tędy droga, satysfakcja jest bardzo krótkotrwała.
Tak w zasadzie to, żal mi heterów, muszą mieć strasznie nudne i smutne życie. To żałosne poprawiać swoje samopoczucie wypisując jakieś bzdury, bez poparcia ich wiedzą. Zamiast wyjść na świetnego gościa, wychodzi się na żałosnego nieuka.

Dlatego drogi hejterze jeśli chcesz być interesującą osobą nie hejtuj tylko krytykuj. Między hejtem a krytyką jest cienka granica. Tą granicą jest argument oparty na merytorycznym wytłumaczeniu. Hejt zaś jest najzwyczajniejszym bluzgiem, który nie jest poparty żadnym logicznym argumentem. Zatem zapamiętaj: pisz jeśli masz argument (musi być mądry, a nie coś w stylu „kiepsko piszesz. Dlaczego? Bo tak”), jeśli nie masz, nie pisz.

Hejterze zapamiętaj, jeśli jednak nadal chcesz hejtować to miej przynajmniej na tyle odwagi i przyzwoitości, żeby się podpisać. 

To Cię może zainteresować

6 komentarze

  1. Wcale nie trudno jest zostać hejterem w związku z tym ;) Prościzna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie tak:) ciężej jest zostać mądrym komentatorem :)

      Usuń
  2. Generalnie, każdy może być hejterem - tylko czasem jest tak, że ktoś coś krytykuje w kulturalny sposób, a i tak dostanie etykietkę hejtera, mimo że hejtem nie sypał, tylko wyraził swoje odmienne zdanie, w końcu po to są komentarze... A ten opis skąd hejt się wziął jest GENIALNY ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      To chyba zależy od osoby, której komentarz się napisało. Czasami ktoś nie potrafi przyjmować konstruktywnej krytyki i przyklei łatkę hejtu, chociaż koło hejtu to nawet nie stało

      Usuń
  3. Fajny post :)
    Tylko jedno zastrzeżenie: jestem w wieku gimby, aczkolwiek nie hejtuję. W każdej grupie zdarzają się wyjątki... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że są wyjątki!
      jest młodzież i jest gimbaza ;)

      Usuń

FACEBOOK

Google+ Badge