Pora się pożegnać

10:12

Mamusia mówiła, że chyba będziemy musieli się pożegnać. Podobno nie jesteś już dla mnie odpowiedni. Nawet miałyśmy z Mamusią już jedno podejście do powiedzenia Ci do wiedzenia, usiadłyśmy na podłodze z kartonikiem, w którym do nas przyjechałeś, ale jednak się rozmyśliłyśmy. Mami mówi, że ma do Ciebie sentyment. Co to znaczy? Ja bardzo Cię lubię i nie chcę się z Tobą rozstawać. Czy to jest to samo?

Byłeś w domu jeszcze zanim ja się w nim pojawiłam, mój Bujaczku. Pamiętam jak Mamusia Cię zamawiała, byłam jeszcze w tym przyjemnym, cieplutkim miejscu, w którym słychać przyjemne szumy – takie szumy lubię do dzisiaj. Rodzice nazywają to miejsce brzuszkiem. Pewnie mają rację, że tak właśnie ten mój pierwszy domek się nazywał.

Jak wyszłam z brzuszka i wróciłam do domu, to Ty już na mnie czekałeś!
No i zaczęła się nasza wspólna przygoda! Mamy niecały rok, a jest co wspominać, prawda? Jak mijał nam czas?

Ty dobrze wiesz, że nie mogę Mamy i Taty stracić z oczu, no ale przecież ich Kocham, więc lubię z nimi być. Dzięki Tobie mogłam wykonywać bardzo dużo czynności razem z rodzicami.

Razem z Mami i Tobą Bujaczku gotowałam obiady! Siedzieliśmy sobie w kuchni, a Mami tłumaczyła nam jak obiera marchewkę, ziemniaki, jak gotuje ryż, jak smaży rybkę.  Jak będę duża to też będę potrafiła tak gotować. A pamiętasz, jak braliśmy prysznic z Mamusią? Zawsze płakałam, kiedy chciała zostawić mnie w łóżeczku, więc zabierała nas ze sobą do łazienki. Tylko dlaczego ona się tak długo kąpała? Zawsze twierdzi, że to tylko trzy minutki, ale przecież trzy minutki, nie mogą trwać tak długo, prawda Bujaczku? W łazience Mami nakładała też jakieś mazidła na buzie. Ona mówi, że to kosmetyki, żeby ładnie wyglądać. Dla mnie bez tych mazideł też jest piękna, a Ty co myślisz?

Ojej, teraz mi się przypomniało coś bardzo przyjemnego! Jak płakałam, to miałeś taki magiczny guziczek. Jak Mamusia albo Tatuś go przesunęli to tak ładnie mnie bujałeś. Było mi tak przyjemnie, że oczka same mi się zamykały. Jak bolał mnie brzuszek to też mi pomagałeś tym huśtaniem. Czy Ty jesteś lekarzem? Mama mówi, że jesteś tylko zabawką, ale ja chyba jej nie wierzę.

Pamiętasz Bujaczku jak rodzice się cieszyli, kiedy pierwszy raz zainteresowałam się zabawkami, które masz zamocowane? Nie mogłam ich jeszcze dosięgnąć, bo moje rączki były za krótkie,  ale Oni i tak byli ze mnie dumni! Najbardziej podobał mi się Pan Pingwinek, on śpiewał piosenkę, jak się go pociągnęło za łapki! Mami mówiła, że to jest Pingwin z Madagaskaru, wiesz może o co chodzi, bo ja nie za bardzo. No i motylek! Ten narysowany na materiale! Pamiętasz jak Tatuś przysłonił go ręką kiedy na niego patrzyłam? Strasznie mnie tym zdenerwował! Bardzo mnie za to przepraszał!

Rodzice mówią, że byłeś wyznacznikiem mojego wzrostu. Nie wiem dokładnie co to znaczy, ale z każdym dniem moje nóżki były bliżej krawędzi, a rączki co raz bliżej zabawek. Rodzice pękali z dumy, kiedy pierwszy raz dosięgnęłam pingwinka! Jak uderzałam w rybkę to takie śmieszne kuleczki kręciły się w jej brzuszku. Muszę Ci jednak coś powiedzieć. Strasznie nie lubię tych takich białych pasków. Możesz się ich jakoś pozbyć, żeby Mama ich już nie zapinała?

Mami chciała Cię zapakować do pudełeczka i zanieść do takiego miejsca, które nazwała „piwnica”. Mówiła, że już nie chce się z Tobą bawić. To nie prawda! Teraz bawię się z Tobą inaczej. Nie siadam już w Tobie. Siedzę obok, a najlepiej jak stoję. Bardzo mi pomagasz w stawaniu na nóżki. Mami mówi, że mam tak nie robić, bo zaraz się przewrócę, ale Ty mnie złapiesz, prawda? Na Ciebie zawsze mogę liczyć.

Dlatego Drogi Bujaczku, to nie czas na pożegnanie, jeszcze trochę ze mną pobawisz 








To Cię może zainteresować

6 komentarze

  1. Ja zakupiłam leżaczek bujaczek z funkcją krzesełka. Kuba do tej pory z niego korzysta ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby ktoś mi powiedział, że takie dwa w jednym są to może bym się na taki też skusiła:) ale nasz spełnił swoje zadanie również w 100%:)

      Usuń
  2. ale te dzieci szybko rosną, ja już bujaczek wyniosłam za duże harce w nim wyprawiała
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka różnica w zdjęciach:) takie maleństwo na poczatku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda mieliśmy bujaczek ale synek się z nim nie polubił. Jeśli już musiał trochę poprzebywac w takiej pozycji to wybierał fotelik samochodowy. ;)

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge