Dzieci. Kochamy, ale nie lubimy. Dlaczego?

09:34


Dzisiaj biegnę do sklepu. Po karton!

Po co mi karton?

Zapakuję w niego Małą Zet i wyślę na Madagaskar. Nie! Mam lepszy pomysł. Sama się zapakuję w ten karton (już będę taka rozrzutna i kupię większy) i wyślę siebie na Madagaskar. Będzie mi tam ciepło, cicho i spokojnie.

Kochamy te nasze dzieci, na zabój. Wszystko dla nich zrobimy, choćby się paliło i waliło, dla tych Szkrabów na głowie staniemy. Niestety czasami ich nie lubimy. Kochamy, ale nie lubimy. Pytacie jak to możliwe? Uważacie, że jedno drugie wyklucza? Otóż nie. To jak ze słodyczami. Kochamy je jeść, ale nie lubimy ich bo gwarantują nam shopping po większą parę jeansów.

Wracając do naszych dzieci, które lubią nam uprzykrzyć życie. Za co ich nie lubimy?

  • za ząbkowanie – u nas jest to aktualnie przypadłość numer jeden, legendy głoszą, że niektórzy rodzice nawet nie zauważają, kiedy te małe, biały dziady się przebijają, JA WIEM, mało tego w naszym przypadku dziady pojawiają się hurtowo i gwarantują zabawę w marudzenie
  • za sen – ooo chyba się zagalopowałam, miało być za brak snu! Umówmy się, że spanie z pobudką co dwie godziny (ząbki mi to fundują ….) to d… a nie spanie, rano Mała Zet pełna werwy budzi mnie o 7, a ja minimum do 9 nie potrafię załapać, gdzie jestem, że nie wspomnę o tym, że zastanawiam się jak mam na imię (wtedy włączę FB i już wiem;)
  • za kolki – zazdroszczę rodzicom, którzy nie wiedzą co to jest, a są tacy, tak są. Nawet znam takich i zazdroszczę Wam. My wiemy co to jest, męczyliśmy z tym przez  5 miesięcy. Wiem, że zazwyczaj to trwa tylko 3 miesiące. U nas trwało to dłużej, lubię sobie to tłumaczyć w ten sposób, że jesteśmy tak ciekawi i fajni, że kolki nie chciały nas opuścić.
  • za bałagan – co tu dużo mówić, dziecko potrafi tak zorganizować Ci dzień, że zanim zdążysz pomyśleć o sprzątaniu już śpisz! Do tego wraz z wiekiem dziecka rośnie ilość zabawek znajdujących się w każdym kącie. Polecam jednak sprzątnięcie tych piszczących. Nastąpienie na nie w środku nocy gwarantuje Ci zabawę w ponowne usypianie dziecka. Te plastikowe i twarde (np. klocki) też trzeba usunąć z drogi. Stopa + klocek = ból, a krzyczeć nie możesz bo dziecko wystraszysz, obudzisz itp.
  • za góry prania – myślałam, że oszukam system i jak będę miała więcej ubranek dla Małej Zet to rzadziej będę mogła prać. Niestety mój niewielki kosz na pranie warunkuje częstotliwość działania pralki. Zatem stojak na pranie to już stały element wystroju mieszkania, a przyjaciel zwany żelazkiem powoli przyrasta mi do dłoni.

Straszne są te wszystkie rzeczy, które dostajemy w gratisie w wyprawce dziecięcej. Wszystko to ładnie zapakowane w kolorową walizeczkę, a my naiwne bierzemy ją ze sobą bez pytania co jest w środku. Pazerne!

Jednak dziecko ma magiczną moc. Jednym uśmiechem potrafi sprawić, że wszystkie te rzeczy odchodzą w niepamięć, a my kochamy i znowu lubimy te nasze Łobuziaki :)


A Wy za co czasami nie lubicie swoich Łobuziaków? 

To Cię może zainteresować

3 komentarze

  1. Ja jeszcze przeżyję z tym praniem, kolki nas na szczęście ominęły, ze snem problemów wielkich nie mamy, ale ząbkowanie i płacz.... No czasem po prostu nie daje rady :(
    Choćby dzisiaj: Tatuś pojechał do pracy, pierwsze 5 minut śmiechy, chichy, gaworzenie. Apotem 2 godziny płaczu! Ja na głowie stawałam i nic nie pomagało......Po 2 godzinach Hanka usnęła, a ja zalałam się łzami... Tak bardzo jej nie lubiłam, gdy tak płakała...ale jak usnęła to miałam takie wyrzuty sumienia i tak mi było smutno.... Ech te dzieci...... :) A wystarczy jeden uśmiech, żeby Ci energia i siły wróciły :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam najpierw serdecznie dosyć, a później jest ze mnie jeden wielki wyrzut sumienia!

      Usuń
    2. Ja to nawet czasem siadam i płaczę.. Ostatnio dzwoniłam zaryczana do męża, bo tak mi było przykro, jak Hania tyle marudziła, a ja już miałam chwilowo dosyć... Dobrze, że ten stan szybko mija, przynajmniej u Hani, płacze 15 minut, by po chwili zasnąć wyczerpana lub zaczyna gadać i uśmiechać się na całego. Zwariować czasem można :)))

      Usuń

FACEBOOK

Google+ Badge