Jak Matki trują własne dzieci. Przechodniu reaguj!

09:29


Oczywistą oczywistością jest, że niedopuszczalne jest połączenie takich elementów jak: kobieta, ciąża oraz papierosy. Bez dwóch zdań, nie ma co tutaj dyskutować. Każdy się oburza i deklaruje swoje potępienie dla takiego połączenia. Nie wolno i basta. Popieram i też krzyczę nie wolno!
Teraz jednak poroszę Was o szybki rachunek sumienia.


Ile razy zareagowałaś/zareagowałeś zwracając uwagę ciężarnej palącej papierosy? Ile razy oburzyłaś się ale jednak z jakichś powodów pobiegałaś dalej do swoich spraw?

Przyznaję się zdarzyło mi się nie zareagować. Czy uważam, że źle postąpiłam? TAK, powinnam była zwrócić uwagę dziewczynie z papierosem. Czy uważam, że zmieniałabym jej postępowanie? NIE WIEM. Chciałabym wierzyć, że tak. Dlatego chcąc naprawić swój błąd całym sercem popieram akcję NIE PALĘ W CIĄŻY – RÓWNIEŻ BIERNIE.

Opowiem Wam o sytuacji, w której nie zareagowałam, a była godna największego potępienia. Jakiś czas temu Mr Right postanowił przetestować jak działa nasza służba zdrowia i udał się na krótki odpoczynek do szpitala. Szpital ten ma również oddział ginekologiczno-położniczy, z którego ja sama jakiś czas temu skorzystałam. Stosunkowo wcześnie rano, z uśmiechem na twarzy (o ile można wcześnie rano się uśmiechać), z bułkami, serkiem i gazetą zmierzam do Mr Righta, by z głodu nie umarł. Aby dostać się na oddział, na którym „zażywał relaksu” mój Małżon musiałam z powodu remontu obejść pół szpitala zahaczając o korytarz przy oddziale ginekologicznym. Łypnęłam okiem przez okno i upuściłam z wrażenia bułki. Na zewnątrz dwie dziewczyny, młode ale nie nastolatki, wyglądające raczej na osoby, które olej w głowie mają, stoją i palą papierosy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nadawały się raczej na blok porodowy, a nie na pogaduszki przy papierosach! Brzuchy wskazywały na rychłe rozwiązanie, piżamki ledwo tyłki zakrywały (dodam, że nie był to najcieplejszy okres) a w ręku trucizna!

Nie zareagowałam, oburzyłam się, ale nie zareagowałam. Żałuję. Powinnam zwrócić im uwagę, chociaż nie wiem z jaką odpowiedzią z ich strony bym się spotkała. To nie jest istotne. Miałabym przynajmniej czyste sumienie. Jednak zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia tej sprawy. To był szpitalny ogródek, który widoczny jest z każdego okna, to nie było prywatne mieszkanie, przystanek autobusowy, miejski park. TO BYŁ SZPITAL, KOBIETY PRAWDOPODOBNIE MIAŁY RODZIĆ ZA NIEDŁUGO, może nawet czekały na wywołanie porodu, może na cesarkę. To ja się pytam, gdzie w tej sytuacji był personel medyczny! Dlaczego lekarze, pielęgniarki, położne nie reagowali! 

Czyżby nie wiedzieli czym może zakończyć się palenie w ciąży?

Jeśli zapomnieli to ja chętnie im przypomnę jakie skutki niesie za sobą palenie w ciąży:
  •  Do prawidłowego rozwoju potrzebny jest tlen. Dziecko, którego matka pali w ciąży, otrzymuje go, aż o 25 proc. Mniej – jak w takich warunkach może się dobrze rozwijać?
  • Paląc zatruwasz swoje płuca, ale płuca dziecka również! One nie zdążyły się jeszcze rozwinąć a już są zatruwane, przez co ich rozwój może zostać zaburzony
  • Dzieci, których matki narażały na wdychanie substancji toksycznych zawartych w papierosach rodzą się z mniejszą masą urodzeniową, istnieje ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, oddechowego, zaburzona może być również ich przemiana materii
  • Zwiększa się ryzyko chorób wrodzonych dziecka
  •  zwiększa się możliwość wystąpienia komplikacji w czasie ciąży takich jak: przedwczesny poród, poronienie, odklejenie się łożyska, pęknięcie pęcherza płodowego itp.
  •  Zwiększa się ryzyko obumarcia płodu lub nagłej śmierci łóżeczkowej

Rozumiem, że trudno jest wyjść z nałogu, szczególnie, że będąc w ciąży nie można wspomagać się specyfikami farmaceutycznymi. Jednak im wcześniej rzucisz palenie tym większa szansa na zdrowy rozwój dziecka! Czy to nie jest wystarczająca motywacja?

Zapamiętajcie te wszystkie skutki palenia papierosów w ciąży. Nie popełniajcie mojego błędu i reagujcie. Mamy prawo a nawet obowiązek zwrócić uwagę kobiecie, która może nieświadomie truje swoje dziecko. Może ma jakieś problemy, z którymi nie potrafi sobie poradzić inaczej a nasza interwencja popchnie ją do podjęcia innych kroków.

Ja nie przejdę już obojętnie, Wy też nie przechodźcie! 




To Cię może zainteresować

8 komentarze

  1. w ciąży się nie pali !! Super tekst

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że kolejna mama dołączyła do tej ważnej akcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akcja jest bardzo ważna, dlatego z miłą chęcią do niej dołączyłam :)

      Usuń
  3. Nigdy nie widziałam ciężarnej z papierosem. Widziałam natomiast mamusię, która trzymała swoją małą córeczkę (na oko z osiem miesięcy) i paliła papierosa. Dzielił je może jeden metr. I też żałuję, że do niej nie podeszłam, bo to też sytuacja godna potępienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie spotkałaś ciężarnej z papierosem bo jest co raz większa świadomość szkodliwości. jednak matka z małym dzieckiem też nie powinna palić. Zarówno ze względu na dziecko jak i ze względu na siebie

      Usuń
  4. Niby każdy wie, że powinno się zareagować i zwrócić uwagę ale każdy boi się reakcji. Sama nie wiem jakbym się zachowała. Na szczęście jeszcze nie byłam w takiej sytuacji i nie widziałam palącej ciężarnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Nie wiemy jaka będzie reakcja osoby, której zwrócimy uwagę. Sama zastanawiałam się jak zareagowałyby kobiety, które ja spotkałam.

      Usuń
  5. Ja przyznam się, że widziałam palące kobiety w ciąży, ale najzwyczajniej w świecie ze strachu nie zareagowałam. Były to kobiety raczej z tych "ciemniejszych" ulic mojego miasta i po prostu obleciał mnie strach. Usprawiedliwiam się, że przecież one i tak są w niejednym nałogu, ale wyrzuty sumienia mam..

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge