Zostawiłam dziecko w samochodzie

09:43



Wreszcie jesteśmy na miejscu, nawet miejsce parkingowe się znalazło blisko wejścia. Kluczyk przekręcony, światła zgaszone, hamulec zaciągnięty. Ok. można wychodzić, a nie jeszcze torebka, telefon, szybkie sprawdzenie w lusterku jak wyglądam. Szału nie ma, ale ujdzie w tłumie. Otwieram drzwi samochodu, upał okropny – dlaczego nie ma czegoś takiego jak przenośna klimatyzacja? Nobel dla tego kto ją wymyśli! Nagle wydzierający się sygnał telefonu. Czego znowu ktoś ode mnie chce? Czy ja nie mogę mieć nawet chwili spokoju? To odezwał się Child Alert! Kurcze zostawiałam dziecko w samochodzie!!! Biegnę na złamanie karku do samochodu …


Spokojnie nic takiego nie miało miejsca. Próbowałam sobie tylko wyobrazić tą nienaturalną dla mnie sytuację, ale jakoś nie mogę. Moja zazwyczaj bardzo dobrze działająca wyobraźnia nie może tego „przetrawić”. Za każdym razem kiedy próbuję, ona buntuje się i nie chce ze mną współpracować.

A jednak takie sytuacje mają miejsce w rzeczywistości!

Wydawałoby się, że po tragedii z zeszłego roku, kiedy małe dziecko zginęło w nagrzanym samochodzie ludzie czegoś się nauczyli. Niestety tego lata po raz kolejny ludzie wykazują się całkowitym brakiem odpowiedzialności zostawiając dzieci w pojazdach. Z tego powodu powstała aplikacja przypominająca rodzicom o pasażerach. Ludzie co się z Wami dzieje, że potrzebujecie aplikacji w telefonie, żeby przypominała Wam o bezpieczeństwie najdroższego skarbu jaki możecie w życiu posiadać!

Ja wszystko potrafię zrozumieć: dzisiejsze zabieganie, wiele spraw na głowie, chcemy wszystko załatwić szybko, sprawnie tak by nie stracić ani minuty naszego cennego czasu. Nasze głowy pełne są myśli, planów dnia, list zakupów, zadań do wykonania w domu, w pracy itp. Z tego wszystkiego można zapomnieć telefonu, portfela, nawet całej torebki. Jednak jak wiele trzeba mieć na głowie by zapomnieć o własnym dziecku, które przecież samo do samochodu nie weszło! To przecież my sami włożyliśmy dziecko do środka! Jakoś nie zapominamy o włożonym maśle do lodówki, a o dziecku zapominamy! 

Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?

Oczywiście doskonale znam moment, kiedy dziecko wreszcie po długim płaczu zasnęło w foteliku, my właśnie podjeżdżamy pod sklep i mamy dylemat co zrobić. Kusi nas by zostawić je w samochodzie, w końcu tyle się natrudziliśmy, żeby wreszcie zasnęło. Jednak ruszmy głową, użyjmy mózgu! Schowajmy naszą wygodę do kieszeni i skorzystajmy z dwóch wyjść (które powinny być jedynymi wyjściami): weź dziecko mimo wszystko ze sobą (trudno najwyżej się obudzi) lub przełóż zakupy na później. Nic się nie stanie jeśli nie kupisz schabowego z promocji lub butów z wyprzedaży. Ważniejsze jest życie dziecka!

Czy społeczeństwo już całkowicie zeszło na psy? Oj nie przepraszam, w tym momencie obraziłam wszystkie psy, przecież one nie zapominają o swoim potomstwie. Bronią swoich małych i dbają o nie najlepiej jak potrafią.

Chętnie bym pomogła Wam zacząć myśleć, żeby nie dochodziło do takich tragedii. Jednak to Wy sami musicie zrozumieć, co jest ważne a co ważniejsze.

Błagam Was myślmy, używajmy mózgu (to naprawdę nie boli!!) i dbajmy o nasze dzieci bo nic cenniejszego od nich w życiu nie będziemy mieli!

*Post bierze udział w wyzwaniu blogowym  organizowanym przez Mama Notuje







To Cię może zainteresować

20 komentarze

  1. Daj spokój, ja też sobie nie wyobrażam zapomnieć o dziecku! Przecież to jest przejaw skrajnej nieodpowiedzialnosci! A jak przeczytałam o tym, że jest stworzona specjalna aplikacja przypominająca, to jestem przekonana, że.technologia zaczęła wyżerać ludziom mózgi :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też informacja o aplikacji była totalnym szokiem! Dużo potrafię zrozumieć, ale tego już nie potrafię ...

      Usuń
  2. W 100%-tach podpisuję się pod Twoim oburzeniem. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak można zapomnieć o dziecku w samochodzie. Telefon zostawiam notorycznie, ale dziecko?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam można zostawiać telefon, klucze, nawet całą torebkę ale nie dziecko!

      Usuń
  3. Co prawda swojego dziecka nie mam, ale również nie mogę sobie wyobrazić, aby je zostawić samo w samochodzie - nie ważne, czy to lato, czy inna pora roku. Zastanawiam się co ludzie mają w głowach kiedy myślą, że nic się nie stanie, albo w ogóle zapomną o dziecku.. No litości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba mieć dziecka, żeby wiedzieć, że tak nie wolno postępować! Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku

      Usuń
  4. W moim mieście miało takie zdarzenie 2 lata temu .... Jestem w szoku, że jest taka aplikacja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rowniez nie mam pojecie jak cos takiego moze miec miejsce. Cholera jasna bo dziecko siedzi z tylu to sie zapomina ????? Jak to mozliwe??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia jak to jest możliwe, ale jak widać jest!!!

      Usuń
  6. ja nie rozumiem, jak można zapomnieć o dziecku. w jaki sposob?! kluczy mozemy zapomniec, jak leżą na komodzie przykryte papierami albo wrzucimy je do szuflady, ale o dziecku?! o maleństwie, które nas kocha bezwarunkowo i nie może bez nas żyć... bez którego my nie możemy żyć przede wszystkim...
    gdy nie miałam dziecka takie sytuacje nie miescily mi sie w glowie, ale nie mialam doswiadczenia, a teraz, gdy mam swoje malenstwo to juz w ogole nie wiem jak to jest mozliwe....

    myślmy! kochajmy! dajmy żyć!

    pozdrawiam,
    Kaska
    www.poligon-domowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też się to w głowie nie mieści. Zapominam wielu rzeczy, ale dziecko i jego bezpieczeństwo zawsze na pierwszym miejscu!

      Usuń
  7. Tyle razy jest ten temat poruszany a ludzie bez wyobraźni robią to dalej. Masakra jakaś. Ja w ogóle nie wyobrażam sobie aby móc zapomnieć dziecka, po prostu w głowie mi się nie mieści! Jadąc samochodem co rusz oglądam się do dzieci, nawet jak przysną, np. czy im nie spadła głowa, czy Misiek nie wyciągnął rączki spod pasa, czy nie świeci im na buźki słońce..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam tak samo. Co jakiś czas spoglądam czy wszystko jest w porządku, nawet kiedy Mała Zet śpi.

      Usuń
  8. Dla mnie takie sytuacje są na tyle abstrakcyjne, że aż nierealne. A mimo to jakimś dziwnym sposobem się zdarzają. Pierwsze co robię wychodząc z samochodu to wyciągam z niego dziecko. Mogę nie wziąć torby, telefonu, zakupów, ale dziecko? No bez jaj. A jak słyszałam raz tłumaczenia jednej matki, że zapomniała, że jedzie z dzieckiem w aucie to nie wiedziałam czy się śmiać czy płakac... Och życie, ile parapetów chodzi po tym świecie to Bóg jeden raczy wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie wiem, jak można zapomniec o dziecku, ale dla mnie to jednak co innego zapomnieć, a zostawic świadomie. Nie chcę usprawiedliwiać, ale powiedzmy, że każdy ma czasem zły dzień i chodzi jak potłuczony. Może być milion różnych powodów i sytuacji i rodzic zapomni. Jakos tak sie stanie. Zrbo źle, nawet karygodnie, nie mozna go usprawiedliwiać. Ale jednak nie zrobił tego umyślnie.
    Za to tych co świadomie i z premedytacją zostawiaja dzieci w samochodzie, nawet nie bedę próbowała zrozumieć. Nie należy im się to. Bo oni dokonali takiego tragicznego wyboru. A tego nie mogę nie potępić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zapominania bym nie usprawiedliwiła, można wielu rzeczy zapomnieć. Jednak dziecko powinno być najważniejsze, w końcu samemu to dziecko do samochodu włożyliśmy. Z drugiej strony mam wrażenie, że dzieci w samochodach raczej nie zostają z powodu zapominania o nich tylko z lenistwa rodziców, którzy wolą zostawić je i sami załatwić swoje sprawy. Tłumacząc się, że tak jest szybciej.

      Usuń
  10. Ja też nie wyobrażam sobie zostawić dziecko w samochodzie. Mam nawet lekką paranoję i jak wysiądziemy z samochodu to nie pozwalam zamknąć wszystkich drzwi dopóki Gaba nie wyjdzie lub jej nie wyjmiemy jak np śpi.
    Nie mieści mi się w głowie, jak można o dziecku zapomnieć. To nie jest jakaś maleńka rzecz jak kolczyk czy zegarek...

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapewniam Was, że są w życiu czasem takie sytuacje, że nawet o własnym dziecku można zapomnieć - jeśli nie potraficie tego zrozumieć, to chyba jeszcze życie Was nigdy na prawdę nie doświadczyło... Może taki skrajny przykład: dowiadujecie się, że ktoś bliski (inne dziecko?) miał wypadek i jest w szpitalu w stanie nieznanym - potraficie sobie wyobrazić taką sytuację? wczuć się? jesteście pewni, że pędząc do szpitala nie zapomnielibyście wtedy o dziecku śpiącym z tyłu w aucie...? NIGDY NIE MÓW NIGDY! A jest wiele zupełnie odmiennych sytuacji, gdy szok, wyczerpanie, panika, ogromny stres nie pozwala nam normalnie myśleć i funkcjonować, a wtedy robi się takie rzeczy, o jakie by się nigdy człowiek nie podejrzewał... Nie oceniajcie innych, bo nie wiecie, jak ich życie doświadczyło i z czym muszą się zmagać. Co innego świadome zostawienie malucha w celu zrobienia spokojnych zakupów, czy zjedzenia obiadu w restauracji - to już zwyczajna nieodpowiedzialność i głupota z którą trzeba walczyć. I jeszcze - moim zdaniem - jeśli komuś aplikacja w telefonie (nawet nie wiedziałam, ze taka jest) ma pomóc w niezapominaniu własnego dziecka, to dlaczego się z tego śmiać? Każdy sposób jest dobry. Powiem raz jeszcze - ludzie dostają czasem niezły łomot od losu, ich barki dźwigają więcej, niż są w stanie udźwignąć, a wtedy mimo największej miłości do swojego dziecka nawet niechcący mogą mu wyrządzić krzywdę - pomagajmy, ale nigdy nie oceniajmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację nie byłam nigdy w tak kryzysowej sytuacji, by zapomnieć dziecka z samochodu. Mało tego wydaje mi sie to wręcz niemożliwe, by sytuacja mogła być, aż tak zła. Moim zdaniem jeśli coś się dzieje złego to pierwsze o czym się myśli to właśnie dziecko. Nie Chodzi tutaj o publiczne linczowanie, tylko o uświadomienie do czego już doszło, że potrzebujemy elektroniki, żeby dbać o dziecko.

      Usuń
    2. Tyle, że przypadki zapominania o dziecku w samochodzie nie miały miejsca pod szpitalami, tylko przy centrach handlowych.
      Dla mnie takie sytuacje są NIEDOPOMYSLENIA!

      Usuń

FACEBOOK

Google+ Badge