Dlaczego piszę ?

23:57

Każdy pisze. Pisze co mu ślina na język, a raczej myśl na palce przyniesie. Blogów w całym Internecie jest od groma. Czego byś tylko nie szukał znajdziesz. Są blogi o podróżach, o samochodach, motorach, o ciastach, obiadach, kolacjach, o modzie, fryzurach, sporcie, zdrowiu, byciu fit, sexy and beauty, o dzieciach, życiu i można tak bez końca. Czego byś tylko nie wymyślił już jest. To skoro jest to po co mam pisać i tak nie będziesz kreatywny. Nic tylko się do gówna rzucić. Po co mam pisać? Nie wiem, może dlatego, że mi się chce, może dlatego, żeby coś sobie udowodnić a może mam za dużo wolnego czasu. Dobra z tym ostatni to grubo przesadziłam. Co jak co czasu mam zawsze stanowczo za mało. Tak przy okazji może ktoś wie gdzie sprzedają dodatkowe godziny? Chociaż minuty? Nikt nie wie? Trudno będę szukała dalej (naiwniak ze mnie). Skoro każdy pisze to mogę i ja (coś jak w reklamie Mamby: „wszyscy mają mambę mam i ja”) w końcu nie jest ze mnie przecież taki całkowity grafoman. Podstawy języka znam, trochę gramatyki się liznęło w szkole, zasad ortografii też (w razie problemów cudowne podpowiadacze komputerowe grubą czerwoną linią dadzą mi znać gdzie walnęłam orzełka), więc coś tam nagryzmolić mogę. Ha ale teraz o czym pisać? Samochody, motory i inne pojazdy odpadają, wiem o nich tyle, że mają koła, kierownice i akumulatory, a od czasu do czasu robią mi dziurę budżetową w portfelu, zatem odpada. Podróże też odpadają, dzikie plemię mogę podziwiać w lustrze codziennie rano zanim doprowadzę się do stanu używalności i to jak na razie mi wystarczyMogłabym tak dalej wymieniać o czym nie będę pisać bo się do tego nie nadaję ale podaruje sobie tą wątpliwą przyjemność wytykania sobie na czym się nie znam. Popiszę trochę o „normalnym” (nie bez powodu jest ten cudzysłów) życiu młodej mamy, o tych rozterkach i przemyśleniach jako świeżo upieczona Matka Karmicielka trochę wiem. Oczywiście, że zdaję sobie sprawę, że takie blogi są na każdym rogu Internetu. Oczywiście, że nie odkryję niczego nowego bo żaden ze mnie naukowiec. Popiszę trochę bo będzie mi lżej jak wyleję swoje wypociny na klawiaturę, a może komuś ulży, że ma tak samo! Mi by ulżyło ;)  Już mi ulżyło, funkcja terapeutyczna działa!

To Cię może zainteresować

1 komentarze

  1. Super, że zaczęłaś pisać i weszłaś w ten blogowy świat.

    OdpowiedzUsuń

FACEBOOK

Google+ Badge